Hej Kobitki
Gaja bardzo się cieszę, że Ty się cieszysz

) Co do upałów to młody mój jest niezniszczalny, czy +30 czy -30 on może ganiać po dworze bez końca

Ala jest marudna jak jest tak gorąco, bo skoro ja się pocę jak smok to jak jej musi być gorąco...
Jeżeli chodzi o chrzciny, to stanęło na tym, że dziecko może mieć tylko jednego rodzica chrzestnego, a ja będę świadkiem na chrzcie...jak bym dała "grubą kopertę" to pewno mogłabym być matką chrzestną...
Alunię będziemy chrzcić w Katedrze, a po chrzcinach przyjęcie robimy w Pintalu, nie jest tam drogo, a jedzenie smaczne i miła atmosfera.
Aga jeżeli chodzi o opłatę za chrzest to jest to Twoja wola ile dasz...oni nie mają ustalonego cennika i równie dobrze nie musisz dawać nic...myślę, że 100 to max!!!
Kupiłaś chustę

powiem Ci, że ja parę razu miałam Alę w nosidełku i jest to dobra sprawa, ale na chwilę. Jeżeli chcesz wybrać się w dalszą drogę (np. spotkać z nami w parku

), to naprawdę doradzam wózek

przejechałam się z Alą do Tesco i z powrotem autobusem i ja i ona miałyśmy dość tej wyprawy...Ali było gorąco i mi też, chciała spać nie za bardzo mogła i słonko jej przeszkadzało...ech...jednym słowem...męczarnia!!
Larvunia Ty to jak Orient Express

Super, że jesteście już razem!! Teraz masz pewno urwanie głowy co?? A jak synuś?? Nie masz z nim problemów? Matko takie maleństwo

moja to już stara baba!!!
Słuchajcie! Ala zajada marchewkę jak szalona, aż cała się trzęsie

Jabłko je jak opętana, a dziś pierwszy raz zjadła kaszkę ryżową na mleku na gęsto, całą miseczkę (150ml), a do tego jeszcze dopiła cycusia!! Ale o mleku z butelki nie ma mowy!!!
Do tego obraca się już z plecków na brzuch i odwrotnie i też jak wskazówka zegara także oczy dookoła głowy!
Dużo buziaków na weekend :**