Krysiaczek GRATULACJE :-)
Larvunia u mnie podobnie, jak Młody w przedszkolu to wieczorynka i do spania, ale jak nie daj Boże się rozchoruje, to już prawie cały dzień przed tv, doszło do tego, że musiałam wykasować nickelodeon i cartoon, a zostawiłam tylko minimini bo jakiś szał był... Zrobiłam też duży błąd, bo urządzając w naszej sypialni kącik dla Ali wyprowadziłam telewizor do Łukasza kierując się właśnie myślą, że dzieci już w tym wieku mają tv w pokoikach...o nie, bardzo szybko przekonałam się, że to nie jest dobry pomysł i tv powrócił do sypialni...Przynajmniej mam jakąś kontrolę nad długością oglądania...
Future jestem pełna podziwu, że chcesz używać pieluch wielorazowych, ja po paru przygodach z kupką, w pampersach, która była dosłownie wszędzie, nie wyłączając mnie :-) nie zdecydowałabym się na tetrowe pieluchy... trzymam kciuki za wytrwanie w postanowieniu, a co do karmienia piersią, to w sumie dobrze, że masz cc bo po nim gorzej o laktację, co w Twoim przypadku jest idealne, ale zgodzę się tu z Agą, że karmienie piersią to duża wygoda no i żadne koszty, wczoraj byliśmy na spacerze, poszliśmy na bulwar gdzie Ala dała popis swoich możliwości wokalnych... usiadłam więc na ławeczce, pod daszkiem (bo tam teraz takie fajne ławeczki, podgrzewane ponoć, byłyście?), wyciągnęłam pierś i po krzyku. Trochę się krępowałam, myślałam, że ludzie będą się gapić, ale chyba raczej woleli nie zauważać tylko jedna i to starsza pani popatrzyła i się uśmiechnęła :-)
Aga ja dokładnie tak jak ty zaczęłam w ciąży, niestety po ciąży też, jeść słodycze. Nigdy raczej nie przepadałam za słodkim, nawet lody w lecie nie robiły na mnie wrażenia, a teraz kurcze nie poznaję siebie...niestety idą za tym również kilogramy...
A tak w ogóle to jak patrzę na te wasze suwaczki, to nie mogę się nadziwić, jak czas szybko płynie. Aga, Future, Gaja wy już dosłownie tuż, tuż, sama nie mogę się doczekać :-)
