• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Poród w Gorzowie WLKP

reklama
Ciekawa jestem jak tam Future....jak przeczytałam od rana to już jestem podekscytowana... :) Larvunia jak będziesz coś wiedzieć to daj znać...

Dzisiaj do mnie dzwoniła koleżanka, ta która rodziła 8 marca, chyba z 40 min mi opowiadała... :)
Na nowej porodówce
mówiła że super, inne dziewczyny rodziły w pokojach obok i w ogóle nie słychać krzyku ani niczego...
U niej mega szybko wszystko poszło i twierdziła że poród wcale nie jest taki straszny jak wszyscy opowiadają! :) że owszem b. boli ale da się przeżyć, narzekała na jedną położną...mówiła że była wredna i na nią krzyczała, że nie umie przeć...a jak wchodził lekarz to się zamykała... :/
Mówiła, że na początku źle parła bo nie wiedziała, że to trzeba tak przeć "jakby na stolec" i źle oddech łapała bo trzeba głęboko do przepony a ona łapała w policzki i nie mogła jej wyprzeć...potem już załapała i poszło gładko...
A i najbardziej bała się, że po szyciu mocno tyłek boli a teraz mówi, że to raczej piecze niż boli...Tantum Verde b. pomaga (a ranę po samych szwach porównywała do bólu miesiączki, nastawiła się na leki p.bólowe i okazało się że żadnego nie wzięła... :)
Z małą były tydzień w szpitalu bo załapała żółtaczkę, no i problem ma z pokarmem, bo ma go b. mało...i musi dokarmiać butelką....
A i podkładów/podpasek zużyła mnóstwo...kazali jej po każdej wizycie w toalecie zmieniać na czysty, więc przez pierwsze 2 dni zużyła 3 paczki! podmywała Tantum (działa p.bólowo i szybko goi) i mówiła żeby wsiąść sporo ręczniczków papierowych - po kąpieli czy podmyciu...
To chyba na tyle...mówiła dużo więcej, ale teraz tyle mi do głowy przychodzi...
 
ok 15.00 dostalam mmesa z pieknym zdjeciem bobasa :-) to Helenka :-) nic wiecej nie wiem.... jak pozwoli wkleic zdjecie to wkleje a jak cos napisze to zaraz dam znac :-)

edIt
to pozwolilam sobie wkleic z watku gorzowskiego
"No hej.pisze z telefonu, mam nadzieje ze sie uda. Helenke wydobyto o 11.25.jest malutka ma 2260kg i 48cm. Ale japke drze jak nalezy. Jest teraz w inkubatorze, zeby sie pogrzac troche.ale wszystko jest dobrze. Ma krecone wloski, jakies ciemne. Dalam jej buziaka i kocham ja nad zycie. Wybrala sobie ladna date. Mnie brzuch boli, rana bardzo,ale teraz dostalam przeciwbolowe i jest luzik. Teraz chyba sie zdrzemne. Kocham was, ale helenke bardziej. Dziekuje za mile slowa.buzki"
 
Larvunia to pozdrów ją serdecznie i pogratuluj!!! Najważniejsze że są zdrowe i już jest po wszystkim!!! ;***
To jak będziesz miała zgodę to wyślij fotkę niuni... ja się śmieję, że te wszystkie porody przeżywam jakbym sama rodziła... :-):)

No, teraz nasza kolej dziewczyny... :)))
 
Aga...skoro Twoja kolezanka zuzyla 3 opakowania w 2 dni to chyba musze dokupic sobie troche tych podkladow. Ostatni okres mialam w zeszlym roku w marcu wiec pewnie tam sie troche nagromadzilo syfow :P A tu jeszcze odchody poporodowe :-) A kolezanka moga zrabac ta polozna...za darmo tam nie siedzi...a jak nie ma cierpliwosci do rodzacych to niech prace zmieni. Wkurzyla mnie :P

Caly dzien dzisiaj chodze i przezywam, ze Future juz rodzi...Tak bym chciala byc na jej miejscu. Chociaz gin mowil ze od soboty moge dopiero bezpiecznie rodzic.

Future gorace gratulacje!!! Oby malenka szybko doszla do siebie :) Zycze szybkiego powrotu do domu :*

Btw. Aga chyba nam sie towarzystwo na sali polozniczej wykrusza :P
 
pozdrowie...
kochane ja tu chyba ostatnia zostane... Wy juz bedziecie "rozpakowane" a ja dalej w dwupaku :sorry2: Tez juz bym chciala tulic coreczke :tak:
 
Larvunia ale za to ile forumowiczek będzie trzymać za ciebie kciuki! :-D,
twoja Ala ma jeszcze dużo czasu i lepiej niech siedzi w brzuszku jak najdłużej, dla niej takie rozwiązanie jest najlepsze... ;) A za nim ty będziesz rodzić to grono następnych "ciężarówek" dołączy :-)

Pogoda dziś za oknem niezbyt sprzyjająca...dobrze że kupiłam ten cieplejszy kombinezonik...tylko żeby zdążył dojść! ;-)

Moja Lenka mało ruchliwa ostatnimi czasy, tylko się lekko przeciąga albo wypina, ale podobno tak teraz ma być...a jak tam u was? mniej się ruszają dzidzie na 2 tyg. przed porodem?
 
reklama
Witajcie Dziewczynki.
Czytam Was już od wielu dni i kibicuję bardzo mocno.
Sama zostanę mamą na początku września i postanowiłam zapytać, czy mogłabym do Was dołączyć :-) Jestem z Gorzowa i będę tu rodzić, bo tak naprawdę nie mam innego wyjścia. Do szpitala mam całkiem niedaleko, a samochodu nie posiadam, więc chciałabym jakoś psychicznie przygotować się na ten dzień. O ile to w ogóle możliwe:sorry2:
Pozdrawiam serdecznie
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry