• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Poród w Gorzowie WLKP

no to super, gaja lezy tam gdzie ja. porażka. ja ma moje zapadnięte łóżko, to nie dziwię się, że tak dlugo wstaje. co do jedzenia, to na mojej sali nie jadlyśy 48h, dopiero pozniej owsianka. ale mama mi przyniosla kawe zbozową w termosie z cukrem, to pilam sobie od 2 doby. ja porodówkę też dobrze wspominam, gorzej z poloznictwem. ale tojuż wiecie.


kinga - wex się wyluzuj, bo nigdy nie wiesz jak bedzie. lepiej przygotuj już chate haha, moja wyszła w 36 tygodniu...powinna się w zasadzie urodzić za 3 dni ;)
 
reklama
Cześć Wam kochane!
od wtorku jestem w domu (ok 14 wyszłyśmy) :-) Leneczka jest cudowna i już się w niej zakochałam na maksa...
na świat przyszła o godzinie 23.25 w dniu 2 kwietnia, długa 58, waga 3420 i jest śliczna i zdrowa, dostała 10 na 10 pkt. Teraz walczymy z cycem (w szpitalu podali jej butlę, nie miałam pokarmu na początku, a teraz jest coraz lepiej już od wczoraj tylko na cycu...choć ja płakałam razem z nią...tak strasznie się broniła przed tym moim cycem :(((

Nie wiem czy wam pisałam ale wody zaczęły odchodzić mi w Netto na zakupach :-D, powiedziałam do męża żeby zostawił bułki bo musimy wyjść, on na to że jeszcze zakupów nie zrobiliśmy, ja mu powiedziałam, że chyba mi wody odchodzą a on zaczął szukać pode mną kałuży.... :)))))

Dziękuję Wam kochane za wsparcie i trzymane kciuki! :****

Zaraz muszę poczytać co tam z Gają...bo widzę że miała chyba cesarkę...

Ja miałam wspaniały personel przy porodzie także pod tym względem jesteśmy z mężem bardzo zadowoleni :) mieliśmy świetną położną Annę Janicką, niesamowita kobieta...bez niej i bez wsparcia męża bym chyba nie dała rady, ...miałam bóle krzyżowe (na szczęście tylko 3,5 - 4 godziny)...aaa i byłam w wannie ;) polecam naprawdę przynosi ulgę...
powiem Wam, że nie mogę też narzekać na pielęgniarki na poporodowej...wiadomo zdarzają się niezadowolone z życia...ale żeby któraś była wredna czy coś w tym rodzaju to nie mogę powiedzieć...czasami nawet żartowały i raczej starały się być miłe.

Ale się cieszę że jestem już w domku i że poród już za mną!!! :**
później Wam pokażę mój cud (teraz śpi to mam chwilkę).
 
Ostatnia edycja:
zdjecie(8).jpgzdjecie(9).jpg Moja Leneczka :)))
 
Aguś GRATULACJE!!!!! Jak się cieszę, że u Was wszystko dobrze :-)
Lenka jest przecudowna!!!:tak:
Cieszę się też, że miałaś miły personel, bo to naprawdę ważne i pomocne!!! Położna była z oddziału czy "wynajmowałaś"??
Poród jak w filmach prawie :-D Ale co tu daleko szukać, ja byłam w Lidlu już po odejściu częściowo wód... :-D
Z cycusiami będzie dobrze!! Ja dokarmiałam Alę z trzy tygodnie (jeju już nie pamiętam :(), a potem już tylko pierś. Przystawiaj, przystawiaj i jeszcze raz przystawiaj Lenkę do piersi, a się rozkręci :)
Szybko poszedł Ci poród co, nacinali Cię czy udało się bez??
Buziaki dla Was!! :***
 
Ucałowani dla Gaji :*** biedna, najważniejsze że maleńki i ona czują się dobrze.
No to się minęłyśmy.... bo ja 5 wyszłam :) ale prawie nam się udało "razem" rodzić.
 
aguś czekalysmy na ciebie...na was znaczy. tak sie ciesze. to sie rozpakowalysmy no... lenke ucaluj od starszej kolezanki Helenki. ale supcio...
i widac, ze jestes zadowolona. ja nienawidze szpitala.

buzki dla was i odpoczywajcie.
 
kasileum nacięli mnie, rozwarcie szło dość szybko, ból nieziemski :/ powiedzieli mi na początku że urodzę następnego dnia nad ranem...:( a tu okazało się że po oksytocynie zaczęło się rozkręcać na maksa i poszło dużo szybciej :) II faza parta trwała u mnie 25 minut.
A niunię dostawiam cały czas :) już idzie nam lepiej, łapie cyca za każdym razem :) butlę wyeliminowaliśmy w ogóle. Teraz mała leży mi przy piersi, zaraz uciekam bo głodomorek będzie płakał :)

Całuski dla Was mamuśki kochane :****
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry