tez mysle, abys sie nie martwila

moja tesciowe ciagle opowiada, ze moj maz mial troche ponad 4kg jak sie urodzil i wcale nie bylo trudniej lub gorzej jej rodzic niz jego brata, ktory byl ponizej 3kg...
a z innej strony, to tu czesto mowia, ze malenstwo robi sie "za duze" jak mama je duzo sukru (to m.i. jeden z problemow tej zwangerschapsdiabetis), wiec mozesz moze troche uwazac ostatnie tygodnie na to ile cukrow jesz, tez owocow, kartofli, pasty, etc, ale nie uwazam, ze to konieczne, to tylko rada, jezeli na prawde cie to martwi, ze moze to uspokoi
wazne, ze zdrowe, tak jak mowi morgenrood, a waga, tak mowia, nie robi roznicy az tak wielkiej w rodzeniu.
ja mam znow usg w srode, u verloskundige i w szpitalu, bo nadal sprawdzaja jak sie rozwija, bo przy 30tyg usg mowili, ze brzuszek w porownaniu z glowa i nogami sie slabiej rozwija, wiec teraz sprawdzaja czesciej na wszelki wypadek... nie martwie sie na razie, bo roznica nie wielka a stres to tylko gorzej dla mnie i niuni

tak wiec mysle pozytywnie i ciesze sie na dodatkowe usg, zobaczyc znow moje malenstwo
a gdzie nam zniknela reszta? morgenrood, anp i ja (przyznaje, ze nie kazdy dzien, ale jednak

) jakos ostatnio jedyne... halo halo mamusie przyszle, gdzie wy wszystkie?!?
ciekawe, czy mumia juz urodzila...


