reklama

Poród w Holandii 2011

reklama
Dzieki za linka. Zaraz kukne.

ASTRID mysle ze taki krem to dobre rozwiazanie :) ja juz od dluzszego czasu uzywam na twarz balsamu brazujacego z dove.
I nie musze zadnych podkladow czy fluidow pakowac. 3-4 razy w tygodniu posmaruje facjate i mam luuuz :D
 
Też kiedyś używałam kremu brązującego Dove. Całkiem fajnie się wchłaniał i nie zostawiał sztucznego koloru na skórze. Póki co raczę się zwykłą niveą w niebieskiej puszeczce.
 
W sumie to ja używam głównie podkładów do młodej cery, coś w stylu tych, które były z Under Twenty. Teraz mam coś takiego: Catrice, Mousse Mattifying Make-up (Podkład matujący w musie) - kosmetyki i ich recenzje w KWC - Kosmetyk Wszech Czasów (KWC) . Mało się go nakłada i jest bardzo wydajny, bo kupiłam go w grudniu i nawet połowy nie zużyłam. Ale wolałabym kupić właśnie ten krem bb, bo mi się wydaje jeszcze lżejszy od takiego musu. Z resztą póki co, na buźkę nakładam tylko krem nawilżający i nic więcej.
 
reklama
Ja właśnie przerwalam prasowanie... Boli mnie kręgosłup i jakby prawy jajnik....
Na szczęscie większośc juz wyprasowana, zostało dosłownie kilka rzeczy, ale skończę póżniej...
Na dziś mam dosc :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry