Witajcie,poruszyl mnie wczorajszy post ISKIERKI i jej slowa ze cala sprawa rozbila sie wlasnie o to by sie w kolko nie powtarzac.Oj to tylko tyle, a ja myslam ju ze jakas niewybaczalna zbrodnie popelnilam ,bo taki atak przypuscilyscie.Powiem tyle wszystkie tu jestesmy mamami ,badz niedlugo nimi zostaniemy i kazda z nas kocha swoje dziecko ,pragnie jego dobra ,zdrowia ale nie kazda w ten sam sposob przezywa traume ,smutek ,zal ,radosc.Oczekiwanie od kogos by przezywal to tak jak my chcemy to nie jest wlasciwe.Nikt z nas nie wie jak by sie zachowal w obliczu jakiegos nieszczescia i nie mozna krytykowac kogos tylko za to ze przezywa dana sytuacje na swoj sposob.Zabawe w terapeute tez odradzam od tego sa fachowcy.Sama jestem psychologiem spolecznym i wiem ,ze do kazdej osoby nalezy podejsc indywidualnie ,bo kazdy ma inna odpornosc psychiczna.W psychologi juz dawno odeszlo sie od mowienia osobie zmagajacej sie np.z depresja ,ze no wiesz czas leczy rany ,trzymaj sie,zapomnij o tym jutro bedzie lepiej. Zdecydowanie pozwala sie i zacheca sie taka osobe do wygadania a nie tlumienia w sobie zalu zlosci ,bo to prowadzi do frustracji.Jasne ze ciezkie przezycia z czasem bledna ale w naszym przypadku to my caly czas zmagamy sie z konsenkwencjami tego co sie stalo.Mowi sie ,ze dziecko przychodzac na swiat jest jak czysta karta papieru,niestety moj synek ma juz ta kartke naznaczona.To forum jest po to bysmy mogly sie wzajemnie wspierac a nie dowalac sobie.Kazdy ma prawo wypowiedziec sie ,wyrazic swoje zdanie ,a my nie mosimy sie z tym zgadzac,nawet nie mosimy wszystkiego czytac.Nie mozna oczekiwac ,ze ktos bedzie pisal pod nas ,bo ja chce zobaczyc wiecej usmiechu ,walki itd.Naprawde mam nadzieje ze bedziemy sie tu wzajemnie szanowac.No a jesli ktos ma dosc to jest taka opcja ignoruj posty,zachecam do skozystania z niej i po klopocie.Pozdrawiam szczegolnie dziewczyny ,ktore oczekuja swojego pierwszego malenstwa:-)
ISKIERKO odpisalam ci na priv ale widocznie nie dostalas tej wiadomosci.