A jak teraz wygląda szansa na znieczulenie przy porodzie? Rodziłam 2 razy w Żeromskim, bez znieczulenia, faktycznie położne i opieka super, ale tym razem nie wyobrażam sobie porodu bez znieczulenia, niestety wiem co mie czeka i jestem tego świadoma - wolę się upewnić jakie są szanse. Teraz mam lekarkę z Ujastka (koleżankę koleżanki), która twierdzi,że na Ujastku dostanę znieczulenie
Ostatnia edycja:
bo tez się zastanawiałam jak to jest tam z zzo, bo podobno bardzo niewiel osób korzysta z niego i połozne przekonują że to pacjentki z niego rezygnują...dobrze że jest możliwość skorzystania z takiej opcji. Mi położna powiedziała że dobrze jest przy przyjęciu zaznaczyć że chce sie zzo lub chce sie miec możliwość z niego skorzystania, wtedy zrobią potrzebne badania, bo w trakcie akcji może już nie być na to czasu.
Ja rok temu, w styczniu chodziłam też do świetlicy w podziemiach, tylko wchodziło się od strony parkingów za szpitalem, nie było windziarza, szło się podziemiami, obok laboratorium a potem ciemnym tunelem z rurami grzewczymi - wyglądało to jak w Szpitalu Królestwo :-) Oczywiście nie było żadnych znaków, więc raz z mężem zapędziliśmy się za daleko w głąb tych czeluści, minęliśmy czarnego szpitalnego kota (pewnie na myszy) i natrafiliśmy na końcu korytarza na przestraszonego gościa w pidżamie i z wenflonem w ręce - pytamy go, czy nie wie, gdzie tu jest świetlica - a on na to, że nie, bo on tu "tylko na peta przyszedł i trochę się pogubił"