Aninek O M G, co ty i twoj M musieliście przejść to wasze! Grunt ze wszystko dobrze się skończyło. Tyłka szkoda, ale wyleczy się napewno

. Miałam nadzieje ze zzo bedziesz miała i opowiesz conieco ale jak piszesz ze o zzo upomniałaś się dopiero jak już 8 cm rozwarcia było tzn że do tych 8 musiało byc calkiem przyzwoicie z tym bólem

, a to naprawde jest pocieszające

. A ten krwiak u Ciebie to wiadomo dlaczego? Są jakieś powody, przypuszczenia skąd on sie tam wziął? POza cieciem krocza do porodu, nacinali cię jeszcze dodatkowo do tego zabiegu? Naprawde szacun!! Ale tak to właśnie z nami babami jest, co nie zabije to wzmocni
Lena trzymam kciuki za jutro! Napewno bedzie dobrze wszystko. Mysle ze planowane cc jest zdecydowanie lepsze nic takie wychodzące "w praniu"
Wiolkast - bunge?? WOW, niezła jesteś, ja nie odważyłabym się więc tym bardziej podziwiam. Jak kiedyś podrośnie dzieciaczek to bedziesz miała fajną historie mu do opowiedzenia
Żabka - gratuluje!!!
Hop hop
Marcepanowa? Daj znać bo inaczej w myślach cie "rozpakujemy" a przecież córcia do 18stego miała czekać
