• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Poronienie 7 tydzień

  • Starter tematu Starter tematu użytkownik 221302
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Aaa no ok tak samo jest w szpitalu.
Z własnego doświadczenia załatwiaj się do sterylnego pojemnika bo podczas potrzeb fizjologicznych może wpaść do WC.
Jestem 8 dni po poronieniu.
Więc to wszystko świeże jest.
Ja miałam zabieg bo tabletki podziałały ale nie do końca macica była nadal kolo 25mm gruba .
Mam nadzieję że u ciebie pójdzie samo.
Zobaczymy chce oszczędzic sobie szpitala. Ile byłaś w szpitalu
 
reklama
Zobaczymy chce oszczędzic sobie szpitala. Ile byłaś w szpitalu
Prawie 3 dni .
Miałam opieke super dlatego nie wspominam tego źle tzn pobytu i ogólnie.
To zależy czy zaczynasz krwawić? Bo jeśli samo się zacznie to większe szanse że będzie samoistne poronienie.
Ja chodziłam z martwą ciążą około 2 tyg I nic się nie działo. Zero krawien czy boli .
 
Prawie 3 dni .
Miałam opieke super dlatego nie wspominam tego źle tzn pobytu i ogólnie.
To zależy czy zaczynasz krwawić? Bo jeśli samo się zacznie to większe szanse że będzie samoistne poronienie.
Ja chodziłam z martwą ciążą około 2 tyg I nic się nie działo. Zero krawien czy boli .
Aby plamienie od 2 tygodni, lekkie ale tydzień temu serce jeszcze biło był wtedy 6 tydzień i 3 dzień
 
Aby plamienie od 2 tygodni, lekkie ale tydzień temu serce jeszcze biło był wtedy 6 tydzień i 3 dzień
To musisz czekać.

Ja jestem 8 dni po zabiegu i jeszcze plamie .oczywiście posalam do ginekologa bo chyba jestem przewrażliwiona po tym wszystkim. I we wtorek mam usg żeby kontrolować co się dzieje.
 
To musisz czekać.

Ja jestem 8 dni po zabiegu i jeszcze plamie .oczywiście posalam do ginekologa bo chyba jestem przewrażliwiona po tym wszystkim. I we wtorek mam usg żeby kontrolować co się dzieje.
Więc chyba narazie poczekam aż coś się ruszy kilka dni, tylko że narazie dał mi l4 do poniedziałku a co potem to niewiem
 
Więc chyba narazie poczekam aż coś się ruszy kilka dni, tylko że narazie dał mi l4 do poniedziałku a co potem to niewiem
Będziesz musiała zdecydować co dalej .

Nie wiem czy już rodziłaś.
Bo u mnie 3 ciąża,2 poprzednie donoszone .
Jaka naiwna byłam,że co może się stać złego .
Dostałam takiego kopa od życia.

Po tym wszystkim chciałbym wrócić do starań ,jak będę mogła.

Lecz na samą myśl o ciąży dostaje ataku paniki.
W szpitalu porobili mi wszystkie badania ,jakie mogły być przyczyną.
Nic kompletnie nie znaleźli.
Chodziłam 2 tyg z martwą ciążą i nawet crp było negatywne .
Teraz zostanie mi zrobienie żelaza i ferytyny,glukozy bo jednak trochę krwi.
poszło.
 
Będziesz musiała zdecydować co dalej .

Nie wiem czy już rodziłaś.
Bo u mnie 3 ciąża,2 poprzednie donoszone .
Jaka naiwna byłam,że co może się stać złego .
Dostałam takiego kopa od życia.

Po tym wszystkim chciałbym wrócić do starań ,jak będę mogła.

Lecz na samą myśl o ciąży dostaje ataku paniki.
W szpitalu porobili mi wszystkie badania ,jakie mogły być przyczyną.
Nic kompletnie nie znaleźli.
Chodziłam 2 tyg z martwą ciążą i nawet crp było negatywne .
Teraz zostanie mi zrobienie żelaza i ferytyny,glukozy bo jednak trochę krwi.
poszło.

Twoje myśli są normalne. Ja mogłam wrócić do starań maj / czerwiec a zajęło mi to więcej czasu. Spokojnie, musisz to przeżyć
 
Będziesz musiała zdecydować co dalej .

Nie wiem czy już rodziłaś.
Bo u mnie 3 ciąża,2 poprzednie donoszone .
Jaka naiwna byłam,że co może się stać złego .
Dostałam takiego kopa od życia.

Po tym wszystkim chciałbym wrócić do starań ,jak będę mogła.

Lecz na samą myśl o ciąży dostaje ataku paniki.
W szpitalu porobili mi wszystkie badania ,jakie mogły być przyczyną.
Nic kompletnie nie znaleźli.
Chodziłam 2 tyg z martwą ciążą i nawet crp było negatywne .
Teraz zostanie mi zrobienie żelaza i ferytyny,glukozy bo jednak trochę krwi.
poszło.
Tak 2 poprzednie i wszystko było ok przy pierwszej plamiłam i serce lekarz dopiero w 9 tygodniu zobaczył więc chyba poczekam
 
Tak 2 poprzednie i wszystko było ok przy pierwszej plamiłam i serce lekarz dopiero w 9 tygodniu zobaczył więc chyba poczekam
Twoje myśli są normalne. Ja mogłam wrócić do starań maj / czerwiec a zajęło mi to więcej czasu. Spokojnie, musisz to przeżyć

Ja sie do psychologa umówiłam już. Bo zostając sama w domu to kładę się i wyje jak dziecko ,a taka twarda zawsze byłam.

Mam nadzieję że w końcu i dla mnie zaświeci słońce.
Bo ostatnio tylko życie mnie kopie.
 
reklama
Ja sie do psychologa umówiłam już. Bo zostając sama w domu to kładę się i wyje jak dziecko ,a taka twarda zawsze byłam.

Mam nadzieję że w końcu i dla mnie zaświeci słońce.
Bo ostatnio tylko życie mnie kopie.
To może lepiej psycholog

Kurcze myślę jak to ogarnąć by mieć 8 tygodni urlopu macierzyńskiego po poronieniu.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry