asia.joanna
Fanka BB :)
Cześć dziewczyny, mam problem.
Dokładnie 7 msc temu 20 lutego poroniłam w 10tc w domu. Od razu pojechałam do szpitala jak skurcze zaczęły słabnąć. Okazało się, że nie oczyściłam się dokładnie z endometrium, więc na drugi dzień 21 lutego miałam zabieg. Odebrałam wyniki histo-pato i wszystko było ok. Obecnie 18+2. Odebrałam dzisiaj telefon ze szpitala czy została przeprowadzona ze mną rozmowa nt pochówku i określenia płci dziecka, itp. Nic takiego oczywiście nie miało miejsca. Dostałam zawału kiedy babeczka (podejrzewam, że psycholog) zapytała czy mam zamiar pochować swoje dziecko na własną rękę czy ma to zrobić za mnie gmina.. Okazało się, że w materiale, który mi pobrali jednak były jakieś komórki i teraz mam podjąć dezycje kto dokona pochówku. Jestem załamana. Mój mąż pracuje za granicą, wszystko będzie na mojej głowie.. Nie wiem czy dam radę przejść przez cały proces organizacji pogrzebu, wycieczek po szpitalach i urzędach.. Z drugiej strony mąż nie chce żeby nasze dziecko zostało pochowane w masowym grobie. No i jak to jest z wystawianiem aktu urodzenia martwego dziecka przez urzad? Minęło dokładnie 7 msc od poronienia.
Może jest tutaj jakaś dziewczyna, która będzie w stanie mi w jakiś sposób pomóc.. Ja kompletnie nie wiem co mam myśleć. Jak to zrobić..
Dokładnie 7 msc temu 20 lutego poroniłam w 10tc w domu. Od razu pojechałam do szpitala jak skurcze zaczęły słabnąć. Okazało się, że nie oczyściłam się dokładnie z endometrium, więc na drugi dzień 21 lutego miałam zabieg. Odebrałam wyniki histo-pato i wszystko było ok. Obecnie 18+2. Odebrałam dzisiaj telefon ze szpitala czy została przeprowadzona ze mną rozmowa nt pochówku i określenia płci dziecka, itp. Nic takiego oczywiście nie miało miejsca. Dostałam zawału kiedy babeczka (podejrzewam, że psycholog) zapytała czy mam zamiar pochować swoje dziecko na własną rękę czy ma to zrobić za mnie gmina.. Okazało się, że w materiale, który mi pobrali jednak były jakieś komórki i teraz mam podjąć dezycje kto dokona pochówku. Jestem załamana. Mój mąż pracuje za granicą, wszystko będzie na mojej głowie.. Nie wiem czy dam radę przejść przez cały proces organizacji pogrzebu, wycieczek po szpitalach i urzędach.. Z drugiej strony mąż nie chce żeby nasze dziecko zostało pochowane w masowym grobie. No i jak to jest z wystawianiem aktu urodzenia martwego dziecka przez urzad? Minęło dokładnie 7 msc od poronienia.
Może jest tutaj jakaś dziewczyna, która będzie w stanie mi w jakiś sposób pomóc.. Ja kompletnie nie wiem co mam myśleć. Jak to zrobić..