Hej.mam koleżanke w 15tc,która piła ostatnio.zawsze lubiła przed ciaża pic i od zrobienia testu nie pila,do czasu.raz wypiła 7 piw,a zaraz na drugi dzień 6.i bum! Powiedziała mi o tym itd,ale o co mi chodzi,czy ta ilosc piwa mogła u niej doprowadzić do obumarcia ciazy?? Zle zrobiła,teraz chodzi,placze,ze z głupoty 'zabiła' dziecko.i co ja mam zrobic? Czy zeczywiscie mogło dojsc do zatrzymania akcji serca dziecka albo do poronienia? Ona ma wizyte u lekarza za 3 tyg jakos.nie wiem co z nią zrobic,nie mam dzieci,nie byłam w ciazy i co ja mam jej powiedziec?nie martw sie? Albo przygotuj sie na najgorsze na usg?nie wiem,martwie sie o nia,bo to dobra dziewczyna,ale myslicie,ze jest duze prawdopodobieństwo,ze z dzieckiem stało sie najgorsze? mowi,ze ma czasem lekkie bóle w podbrzuszu jak na okres,nie krwawi,nic.prosze o jakas porade.dziekuje

