reklama

Poznajmy sie;)

Witaj Aniu!
Oczywiście, że Cię przyjmiemy do naszego grona;-).
A co do porządku na forum:-p, wątek "poznajmy się" miał służyć do tego, aby każda z nowych osób napisała coś o sobie, wywiązała się w nim dyskusja, ale to chyba dobrze, że rozmawiamy na każde tematy:-).
Ogólne rozmowy toczą się na wątku :Przyszłe mamy od 17 do 20 lat".Zapraszam Cię tam serdecznie:tak::-).
Jest jeszcze wątek ze zdjeciami i przepisami kulinarnymi:-D:-D.

A teraz napisz coś o sobie więcej;-). Uczysz się, pracujesz?
 
reklama
i ja zgadzam sie z dziewczynami, troche za ostre to bylo, na poczatku to napewno szok, bo przeciez nikt sie tego nie spodziewal, ale milosc przyjdzie z czasem:-)
 
Dziękuję za przyjęcie:) Nie chcę wam nic narzucać,ale jeśli jest możliwość żeby bez usuwania żadnego wątku zrobić mały porządek to może różne tematy niech będą razem,w poznajmy się tylko coś o sobie,w zdjęciach tylko zdjęcia ,a komentarze osobno???Bo piszecie naprawdę ciekawe rzeczy,ale trudno to ogarnąć...Nie bardzo wiadomo gdzie co szukać;-) A ja muszę sporo nadrobić i chciałabym:)
Coś więcej o mnie-po szkole (liceum ogólnokształcące) poszłam od razu do pracy żeby zamieszkać z moim wtedy jeszcze narzeczonym.W ciąży jestem od początku marca i chciałam pracować jak najdłużej,ale niestety z powodu sytuacji w pracy wyszło inaczej.Pracowałam w ciąży 2 miesiące,a teraz odpoczywam.To chyba na tyle...Gdybym miała napisać coś jeszcze to słucham;-)
 
Aniu ale jesteś na zwolnieniu lekarskim czy po prostu już tam nie pracujesz? Ja pracuję, jak tylko Hania skończyła 6 miesięcy, inaczej cienko to widzę:-p:-D.
A na forum się rozkręcisz to i poznajdujesz się, do tej pory nikt nie narzekał i jest git:tak:. Nie ma znowu takiego aż bałaganu:-D.
 
Ja bym dziecka do adopcji nie oddala.... pozniej po paru latak czlowiek ma wyrzuty sumienia ze mogl by miec dziecko przy sobie a tu dupa bo oddal i jest wielki zal.... a dziecka raczej juz nie mozna odzyskac:-(
Co do balaganu na forum to ja go uwielbiam:-) bo czasami trza sie wysilic:-D
 
zachodzę nie raz w głowę na którym wątku to ja pisałam.gdzie coś przeczytałam, ale można się przyzwyczaić.
Ja dla Majuchny też musiałam zrobić kroczek w tył, ale teraz jestem bardziej dojrzała aby iść dalej,to czy dziecko jest ograniczeniem czy wręcz trampoliną zależy od rodziców. Trzymaj się AdiLea i na pocieszenie przytoczę jak mój ukochany na pytanie czy czuje się już tatą(gdy byłam w 5 tym msc. a brzuch pojawił sie dopiero w 6) odpowiedział (mimo,że od samego początku jest zachwycony i jest najlepszym ojcem pod słońcem) ,że to tak jakby rozmawiać ze ślepym o kolorach:)
Wszystko się zmieni jak już będzie maleństwo na świecie.
 
Ach więc to po to jest Wam ten bałagan...Żeby się wysilić:-p
Anie Żywa ja w tej chwili jestem na zwolnieniu,ale po porodzie też będę musiała szybko wrócić do pracy.Niestety jedna dobra wypłata nie wystarczy dla 3 osób.
 
reklama
Sorry,że to napiszę ale jesteś straszną egoistką bo z jednej strony piszesz,że nie chcesz dziecka bo przeszkadza Ci w karierze,a z drugiej,że zaczynasz się cieszyć z Maleństwa. Ponad to na każdym środku antykoncepcyjnym pisze,że żadne zabezpieczenie nie daje 100% pewności więc powinnaś brać pod uwagę także i taką ewentualność, To już będzie chamskie z mojej strony ale mam na to wyje**ne a więc : JAK WIEDZIAŁAŚ GDZIE TEN TWÓJ MIAŁ CI WSADZIĆ TO TERAZ NIE WYMIGUJ SIĘ OD ODPOWIEDZIALNOŚCI ODDAJĄC NIEWINNE DZIECKO DO ADOPCJI I NIE SKAZUJ DZIDZI NA PONIEWIERKĘ DO BIDULACH ALBO TEŻ NA JAKĄŚ PATOLOGICZNĄ RODZINKĘ!!! Co do Twojego faceta to ciota z niego jak nie wiem,potrafił zrobić to niech wychowa,albo chociaż niech łoży na utrzymanie. Mam nadzieję,że Twoi rodzice zaopiekowali by się Maleństwem w razie gdybyś okazała się nieodpowiedzialną gówniarą,która nie umie ponieść konsekwencji za swoje czyny. Aha i nie udawaj takiej młodej bo liczyć tu każdy umie i gdybyś zdawała maturkę w tym roku to nie możesz mieć 18-tu lat tylko jak już 19 albo 20. I napiszę jeszcze jedno mi moje dziecko też poczęło się nie w porę ale nigdy nie pomyślałam o adopcji ani o niczym innym,prace też miałam super,i wszystko ale zlałam to,że nie będzie za wesoło i powiedziałam wszystko wszystkim i jakoś to było i jest!!!A Twoje zastanawianie się to dla mnie po prostu żal.peel!:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::angry::angry::angry::crazy::crazy::crazy:

Oj Firanko nie bulwersuj się tak. TO chyba lepiej, że dziewczyna myśli o urodzeniu, wychowaniu lub adopcji niż o usunięciu i zabraniu szansy fasolce na życie. A 7 tc. to dla niektórych za wcześnie, żeby poczuć jakąś wieź z dzieckiem kiedy go jeszcze nie widać i nie czuć. Czas czyni cuda :tak: A Bartek może poczuje się ojcem a może nie. Tego nie da się przewidzieć ale jest jeszcze duuuuuużo czasu.

AdiLeo mimo, że masz mieszane uczucia musisz myśleć teraz w przyszłość. Nie ponoś sama kosztów. Maleśtwo jest tak samo Twoje jak i Bartka i musi ponieść trochę odpowidzilnośći. Zbieraj paragony z wydatkami związanymi z ciążą, ewentualną wyprawką jeśli zdecydujesz się wychować. Nawet jeśli nie będzie ojcem w pełnym tego słowa znaczeniu to będzie Ci łatwiej mając finansową pomoc z jego strony (nawet jeśli wywalczoną w sądzie)
JA 3MAM KCIUKI

A'propos matury to ja też miałam 18 lat pisząc ją (rocznikowo 19) matury w maju a 19 urodziny w listopadzie. A nie bierzesz też pod uwagę, że mogła pójść wcześniej do szkoły? AdiLea jest z października czyli ma 18 lat. Nie powinno się okarżać ludzi nie znając faktów :tak:.Nio chyba, że naprawdę nie trzyma się wszystko kupy (jak historia pewnej dziewczyny którą porządnie zbojkotowałyśmy:-D chyba wiadomo o kogo chodzi).
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry