Martuś na razie ma pieska z domkiem- chyba fajny, Martusia w każdym razie zadowolona. Chodzi sobie, jak wejdzie do domku to kręci się w kółko i wychodzi, jak trafi na przeszkodę popiskuje jak prawdziwy pies, który oberwał, i skręca- to tyle, co zobaczyłam przez chwilę, bo późno wróciłam do domu i zaraz Martusia szła spać, mam nadzieję, że dziś uda mi sie przyjrzeć się lepiej. Ala pewnie miałaby ochotę spróbować jego uszy, bo odstają, ale chyba na czynniki pierwsze nie rozłoży, ale w zestawie są małe elementy- jakaś szczotka, coś tam jeszcze, nawet nie wiem dokładnie bo nie miałam kiedy obejrzeć.
Fusik, dzięki za opinię o Czuczu, właśnie tak jak Kasia nie wiedziałam, co to jest.