• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Problem jeżeli chodzi o święta.

w_karolcia

Fanka BB :)
Wynajmujemy razem mieszkanie prawie od roku. Spędzaliśmy święta u niego rok temu. Teraz chcemy zrobić wigilie u sobie, ale jestem pewna ze mama mojego tz będzie płakać ze nie będzie na wigilii u siebie w domu.... bardzo chcemy zrobić razem wigilie, a Np po kolacji pojechać do nich na chwile pogadać. No bez przesady!!!! Radzicie coś??
 
reklama
Ja żeby nie jeździć robie zwykle wigilię u siebie i zapraszam rodziców jednych i drugich i już. Spróbuj tak zrobić. Jak tesciowie nie będą chcieli przyjść no to trudno, ale przynajmniej będziesz miała problem z głowy bo proponowałaś wspólną wigilię ;)
 
Wynajmujemy razem mieszkanie prawie od roku. Spędzaliśmy święta u niego rok temu. Teraz chcemy zrobić wigilie u sobie, ale jestem pewna ze mama mojego tz będzie płakać ze nie będzie na wigilii u siebie w domu.... bardzo chcemy zrobić razem wigilie, a Np po kolacji pojechać do nich na chwile pogadać. No bez przesady!!!! Radzicie coś??
Trwać przy swoim
 
Ja żeby nie jeździć robie zwykle wigilię u siebie i zapraszam rodziców jednych i drugich i już. Spróbuj tak zrobić. Jak tesciowie nie będą chcieli przyjść no to trudno, ale przynajmniej będziesz miała problem z głowy bo proponowałaś wspólną wigilię ;)

Właśnie myślałam o tym żeby ich zaprosić. Jak dla mnie mogę przyjść choć nie pawam do nich jakaś super sympatia, ale to w końcu wigilia wiec inna sprawa. Także jak i jedni rodzicie jak i drudzy mogą wpaść, ale na pewno nie będą chcieli bo w tym roku ich córka z mężem maja byc u nich bo oni w tamtym roku byli u niego..
 
Te mamy mają jednak duży wpływ na swoich synów. I bardzo często potrafią postawić na swoim, bo też synom tak jest wygodnie, no i w dodatku mam badzie szczęśliwa... Znam ten problem, bo u nas też często plany ulegają zmianom, bo teściowa ma inny pomysł na dany czas.
 
Te mamy mają jednak duży wpływ na swoich synów. I bardzo często potrafią postawić na swoim, bo też synom tak jest wygodnie, no i w dodatku mam badzie szczęśliwa... Znam ten problem, bo u nas też często plany ulegają zmianom, bo teściowa ma inny pomysł na dany czas.

Już myślałam, ze jestem sama. Ale jak się umawiamy na święta razem a już wiem ze ona będzie jęczała to mnie krew zalewa. Mówiłam mu ze po kolacji możemy pojechać na chwile posiedziec i tyle.
Mama coś chce to zrobi dla świetego spokoju, ona szczęśliwa a ja zła bo jest zmiana planów....
ale jakbym ja tak zmieniała plany to katostrofa!
 
A jak on na to się zapatruje? Bo w zasadzie widzę tylko perspektywę Twoją i jego matki... ale to w zasadzie nie powinnaś się przejmować zdaniem jego matki, a tym co on o tym wszystkim myśli.
Jeśli zgadza się z tobą to ja nie widzę w zasadzie problemu.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry