• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Problem z akceptacją płci dziecka - planowana ciąża.

reklama
Ja chcę bardzo bardzo mieć córkę (afirmuje 🤞 ), jak będzie 3 syn to nie to, że depresji dostanę czy się załamie psychicznie, tylko zawiodę się na swoich marzeniach. Więcej dzieci jak 3 nie chce :D

Ale nie mówimy o chceniu. Chcieć nikomu nikt nie zabroni. Można chcieć córkę, można chcieć mieć Ferrari, chcieć mieć za męża księcia Monako. Czemu niby nie.

Ale tak jak mówisz sama, depresji nie dostaniesz i się nie załamiesz. Ja mówię o przypadkach skrajnych, gdzie ktoś uważa to za koniec świata.
 
reklama
Ale nie mówimy o chceniu. Chcieć nikomu nikt nie zabroni. Można chcieć córkę, można chcieć mieć Ferrari, chcieć mieć za męża księcia Monako. Czemu niby nie.

Ale tak jak mówisz sama, depresji nie dostaniesz i się nie załamiesz. Ja mówię o przypadkach skrajnych, gdzie ktoś uważa to za koniec świata.
Nie no depresji z tego powodu nie dostanę 😅 zalamałabym się szybciej gdyby dziecko było chore bo przy chceniu płci to jest na prawdę ogromy problem.
 
Jeśli dla kogoś dorosłego problemem jest inna płeć niż oczekiwana u swojego dziecka to w sumie racja, ma problem, ale nie z dzieckiem tylko ze sobą w dużej mierze...
Nie ma co temu przyklaskiwać, głaskać po plecach i nie ma co się nad tym wybitnie pochylać - pochylać powinien się już psycholog bądź terapeuta. Jeśli tak naprawdę, nie psychiatra... 🤷🏻‍♀️

Myślę, że jakby to było normalizowane, a nie wyśmiewane i lekceważone, to kobietom właśnie łatwiej byłoby znaleźć wsparcie.

Rozczarowanie płcią dziecka to częsta sprawa i nie jest specjalnie dziwna, tylko my z niej robimy jakieś tabu. Pytanie brzmi czy przechodzi z czasem czy nie. Jak babyblues. Jak przechodzi to ok, jak nie no to trzeba szukać wsparcia.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry