Nie doczytałaś, sprzątamy podwórko, ale to jeszcze długa droga, zresztą co z tego że posprzątasz jak ona znowu coś rzuci, zostawi itp, na porządku dziennym widzę pod oknami skorki z mandarynek, opakowanie po maśle czy śmietanie ( nie wiem po co, ona hoduje kury, ale one raczej nie zlizują resztek śmietany) musiałabyś to zobaczyć i wtedy ocenić. Psa, nie trzeba wyprowadzać, tylko puścić na "ogród" no ale ona uważa że jej piesek nie lubi jak jest zimno albo pada deszcz i jej nie przegadasz. Jak jest ciepło to go wypuszcza, a w inne dni tylko na parę minut i bierze go spowrotem. Raczej się wyniesiemy zaraz po porodzie, albo jak zacznie wylewać ten strop na drugi pokój. Bo nie chcemy ładować tu kolejnych naszych pieniędzy, które pójdą na konieczny remont.