Hm, kochane tesciowe!!! Shiva wspólczuję Ci takich relacji, ale wiedz że jestes w o tyle dobrej sytuacji że mieszkacie oddzielnie.
My mieszkamy z teściami a też za nimi nieprzepadam, oni za mną zreszto też tyle że sa hipokrytami i próbuja to ukryc, ale wkurza mnie że zawsze próbują robic z nas wariatów. Np. poznałam kiedys że weszli na naszą częśc mieszkania (bo mieszkamy w jednym domu ,ale na oddzielnym garze, Chwała chociaz za to), mąż poszedł się ich zapytac po co byli, a oni na to że nikt tam nie wchodził, więc wiedzialam że mają coś na sumieniu. I tak to się ciągnie parę już lat, jak tylko nie zamknę drzwi na klucz to oni węszą , (celowo tak sobie coś zostawiam żebym poznala, może wredne, ale oni też są obłudni). Nie wiem po jaką cholerę oni wchodzą, myslałam już nawet o jakiejś kamerce bo zżera mnie ciekawośc. Najgorzej wkurza mnie,że jak jesteśmy w domu to mało kiedy zajrzą do nas, a jak my tylko w samochód to oni dawaj...
mój mąż niby trzyma moją stronę (choc wiem że czuje się jak w potrzasku, ale niech przynajmniej ma za swoje bo on się uparł żeby z nimi mieszkac choc ja protestowałam i teraz baaardzo chcialabym cofnąc czas), nie chce nic im mówic bo oni zaraz się obrażają i wykorzystują swoje choroby żeby nas straszyc tzn, jakies atki sercowe

nie jestem idealną synową, ale sami mnie też do siebie zrazili. Potrzebuję dużo czasu, aby się zaklimatyzowac w jakimś miejscu lub towarzystwie, więc gdy tu zamieszkałam czułam się bardzo źle, (nie pracowałam,)tęskniłam za domem i w ogóle nie chciało mi sie wychodzic nawet na podwórko bo jak tylko wychodziłam to mnie atakowali swoja gościnnością a ja uważam że nadgorliwośc jest gorsza od faszyzmu, więc tak sobie siedziałam w zamknięciu, po kilku miesiącach teściowa zachorowała na serce, i wiecie co oni powiedzieli, że to przeze mnie bo nie przychodziłam do niej na herbatki, a jak moja mama spytała dlaczego ona nie chodzi do mnie to powiedziała że ona jest honorowa

.
Od tego czasu mam do nich ble.
Ciekawa jestem jak ustosunkujecie sie do mojej historii, choc to wszystko tak w skrucie, bo kurcze nie wiem czy ze mna jest coś nie tak czy z nimi