• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Problem z zasypianiem przez ciągłe obracanie sie na brzuch

Flammie

Fanka BB :)
Musze się poradzić, bo już kompletnie nie daje sobie rady.. Mam nadzieję, że może ktoś przeszedł przez podobny etap ze swoim dzieckiem.
Synek ma 6.5 miesięcy. Zawsze był jakiś cyrk z zasypianiem, ale generalnie jak już nauczył się sam zasypiać to było całkiem dobrze. Niestety odkąd stał się bardzo mobilny i nauczył się turlać, obracać, pełzać, zaczął mieć problem z zasypianiem. Niezależnie od tego jak bardzo jest zmęczony, jak tylko położe go do łóżeczka automatycznie przekręca się na brzuch, podnosi się na ramionach i tak leży, obraca się, próbuje dźwigać łapiąc zaszczebelki. Nie umie spać i zasypiać na brzuchu. Jak tylko probóje go połozyć na plecach robi mostek i na brzuch. Jak go ułoże na boku (bardzo lubi na boku spać) to też zaraz się przekręca. Czasem zanim zaśnie mija 1-2 godziny i zaśnie ze zmęczenia po tym jak kompletnie bezsilna zostawie go w łóżeczku by może sam nauczył się wyciszać. Bardzo często kończy się mega płaczem i muszę go ostatecznie na rękach ululać.
Zawijanie w rożki, śpiworki odpada. Próbowałam z nim drzemać, ale tylko na nerwach się skończyło i na brzuchu.
Wiem, ze musze przeczekać, ale może jest coś o czym nie wiem, co mogło by nam pomóc w tej sytuacji.
 
reklama
A może powinnaś się zaopatrzyć w tzw ogranicznik lub wałeczki do spania, które nie pozwalają dziecku na przekręcanie się na brzuszek? Druga sprawa, że może za wcześnie w sensie zanim poczuje zmęczenie kładziesz spać i stąd problem?
 
Dziekuje za odpowiedz. Nie slyszałam o ogranicznikach do łóżeczka wcześniej!
Akurat pilnuję tego by byl zmęczony.
Zawsze miał kłopot z wyciszeniem się przed snem i teraz tylko się ten kłopot nasilił od kiedy jest bardziej "samodzielny" ruchowo.
 
Wiesz to jest chyba normalny etap rozwoju dziecka. Gdy wlasnie staje sie mobilne w nocy, tzn podczas snu czesto nie panuje nad tymi odruchami i przekreca sie na brzuszek, potem staje do czworakow czy nawet czworakuje po lozku..
U nas to samo. Nie wiem czy sie sprawdza ograniczniki. Moja jal ja zatrzymuje to placze..
Dziecko przezywa zdobycie nowych umiejetnosci.. Podczas snu je analizuje.
Chyba trzeba przeczekac..
Ale u nas na watku pare maluchow ma taki problem
 
Moj tez mial taki etap jak nauczyl sie przekrecac na brzuch z tym ze on na tym brzuchu spal, ale tez bylo tak, ze jak go kladlam na plecach w lozeczku to on za chwile przekrecal sie na brzuch. Podobnie bylo jak nauczyl sie wstawac - gdy tylko go kladlam do lozeczka a on juz prawie spal to jak maly lunatyk podciagal sie o szczebelki i hop na nogach prawike na spiocha. Dziecko nabywa nowe umiejetnosci i nawet podczas snu probuje "trenowac", to samo minie jak dziecko sie z tym "oswoi" :)
 
U nas na szczęście takiego problemu nie było.Myślę, że takie zachowanie dziecka trzeba po prostu spokojnie przeczekać. My z kolei z synkiem mieliśmy taki problemy, że budził nam się o 3 w nocy gotowy do zabawy. Ponownie zasypiał dopiero koło 7. Z mężem chodziliśmy jak zombie. U nas trwało to wszystko coś koło miesiąca i po prostu z dnia na dzień przeszło.

Teraz synek ma 3 latka i na szczęście całą noc pięknie śpi w swoim łóżku ;-)
Powodzenia!
 
Dziękuje za odpowiedzi!
Tego się właśnie obawiam, że nie ma rady i trzeba przeczekać.. Trochę z przerażeniem myślę, jak to będzie jak nauczy się wstawać albo siadać :)
 
Kolezanka miala z dwójką dzieci mniej wiecej w 10mc, taki problem, ze oboje jak nauczyli sie stac nie chcieli w ogole sie polozyc do lozeczka, trzymali sie szczebelkow na spiaco, ale na stojaco... to dopiero byl hardcore. Powiedzenia!

Napisane na ALE-L21 w aplikacji Forum BabyBoom
 
Dziękuje za wszystkie rady. Chciałam napisać co u nas dla tych, którzy znajdą się na tym wątku z podobnym problemem.
Postanowiłam to przeczekać, choć było ciężko. Minęło pare tygodni i jest o tyle lepiej, że synek nauczył się spać na brzuszku, więc nie każde przekręcenie się kończy rozbudzeniem i płaczem. Problem z usypianiem jednak nie minął - synek dalej nie potrafi się wyciszyć i często muszę go po prostu na rękach uspokoić.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry