Evelajna, u nas też szantaż i też czasem uciekam od łózeczka, taka ze mnie matka;p Ostatnio zrobiła się cos mało aktywna i nie migruje po łózeczku tak jak jej sie zdażało, nie wspomne, że się nie obraca

lenia ma! albo nie wiem co
W kąpieli dzisiaj jakiś relaks, podtrzymana tylko za głowe jakoś się ogarnia

i nie mialam ochoty jej udusić...utopić??
U nas są i takie nocki właśnie co godzine cycuma, ale generalnie co 3-4 godziny. I duzo lepiej śpi jak ja jem jak świnia

niestety...
Emilka u nas pierwszy miesiąc był najgorszy, mała albo płakała albo drzemała, bo spaniem tego nazwać nie można (całe szczęscie w nocy się w niej zakochiwałam

i niestety rączki rączki rączki, w sumie to był miesiąc kiedy była najwiecej na rączkach, a potem było nieeebo lepiej

więc GŁOWA DO GÓRY! I większość z nas nachodzi ochota porzucenia, "uduszenia" utopienia

hehe
Kołysanek nie ma w necie jeszcze... wyśle Ci razem z sab simplexem. Dzidziuś moich znajomych ponoć zasypia rewelacyjnie
