U nas bez prężenia ale często jest płacz. Hmmm a czasem są hihy i wygłupy przy cycu, bądź tu mądry człowieku.
Kąpiel, spokojniejsza

ale co się nagadam i powydurniam to uff, że zima i okna zamkniete i nikt nie słyszy, bo sąsiedzi by mnie "przesuniętą" wzieli;-)
Na koniec kapieli się odwraca i na czworaczkach jest przeszczęśliwa! No trudno jakos damy radę tylko nie wiem czy na osiemnastkę jej wiekszej wanienki nie kupić;-)
Evelajna, kawa... no sprawdz czy Twojej malutkiej nie będzie pobudzac, bo niektóre dzieciaczki reagują, ja w sumie na zdożowej "anatol" ale czasem już kofeinową sobie funduje, bo niestety luuuuuuubie

Aaaa, a co do tego tryskającego mleka i karmienia pod górke, to fakt ja też tak robiłam i było jakby lepiej, ale też jak już zaczęło tryskać to starałam się (o ile nie było mega wrzasku) spuścić większość w pieluszke...i to chyba nam bardzo pomogło
Bilans. Prawie 4 miesiące i ani razu w nocy nie podniosła mamy z łóżka, bo śpi ze mną

zje i nadal śpimy, czasem się wiercimy, ale jednym okiem Mamusia przykryje, naboczek przewróci, albo cholernego moka wetknie i śpimy dalej, czasem przez kupke robimy oczy wielkie i humor mamy boski, uśmiech na twarzy i gadulstwo, ale mamusia przewinie i kładzie się spać, więc dzidzia też zasypia bez szemrania, a mamusia w szoku do dziś, bo za boga jasnego nie wiem skąd się takie święte dzieci bierze

W ciągu dnia aktywność spędzamy w łóżeczku ewentualnie w na łóżku z mamą, mama czasem męczy niunie, a czasem czyta sobie obok książke, a niunia zagłusza, a potem zasypia, albo zasypiamy, nastepna dzienna drzemka jest np w lożeczku, albo w wózku na spacerku, spacerki nie są ulubioną rozrywką niuni, ale oby do wiosny, mniej betów, więcej uśmiechu!

No i noc u nas trwa o 20.00 do 8.00, a do 10.00 generalnie zalegamy w piżamach w łózku
Nooo i ja nie wiem co mogę dodać

Pozdrawiam Mamusie i dzidziunie. Ide do dziecka bo na cycumke się obudziło
