• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Problemy z zajściem w ciążę :(((

No bez przesady, wyjechałam na weekend a tu cisza :szok::szok:

WRACAĆ!!!!! Bo ja mobilna teraz jestem, tydzień temu Warszawa - ale wy grzeczne byłyście to nie odwiedzałam, w ten weekend Lublin , to gdzie mam jeszcze się przejechać ? ;-)
nikusia - ależ Ty jesteś, muszę chyba Ci oddać trochę mojego myślenia :-p bo nawet jak wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują że nie jestem w ciąży to Ja i tak wierzę że jestem, i wierzę że w końcu ta moja wiara zwycięży :tak:
roza - to teraz do dzieła :-)
dana - olewa jak zwykle :wściekła/y:
zuza - co się nic nie chwalisz, musiałam wyczytać z opisu że jutro wizyta:-) Trzymam kciuki, żeby to wszystko jak najszybciej się potoczyło :tak:
kasienka - jak samopoczucie? zawsze wszyscy tak czekają na ten 12 tydzień jak na zbawienie:-)
kwiatuszek - a to jest już na pewno? Ja się szczerze mówiąc nie znam na takich rzeczach, ale może jest jeszcze szansa? Koleżanka też się przygotowywała, brała jakieś zastrzyki i zaskoczyła, w sumie kosztowało to taniej niż inseminacja. Trzymam kciuki.

Ja luzuję:cool: nie wróciłam po wojażach do mierzenia, zapisuję się do szkoły policealnej na technika rachunkowości - z opowiadań danki słyszałam że fajnie :laugh2:
 
reklama
Anastazja - widzisz... ja tam łudzić się nie chcę...bo rozczarowanie boli :-( w sumie to ja nawet bym chciała mieć w sobie taki cień niepewności, że wiesz...no nie wiadomo tak...bo objawy na@ mogą też być przy objawach ciąży, bo druga ciąża to inne objawy niż 1 ale ja wiem, że dupa no...po prostu...wiem, że czułabym gdyby było inaczej ... JUTRO MAM WIZYTĘ U GINA WIĘC prosze &&&&& bo go zmobilizuję do HSG bądź laparoskopii :tak:
 
Nikusia proroku:-) kciuki zaciśnięte koniecznie daj znać:-) a nóż coś cię zaskoczy;-)

Anastazja wojaże widzę masz he he - Olsztyn jeszcze odwiedź:-),działamy :-) aż się boję... a co tak Dana wypromowała ten kierunek he he

Kwiatuszku przykro mi kochanie:-(:-( powodzenia i zajrzyj czasem:tak:

No właśnie Zuza??? nic nie mówisz:-) samych dobrych wiadomości jutro:-)

Ja w czwartek na monitoring znowu - powiem że zaskoczyła mnie pozytywnie tzn myślałam że na jednej wizycie się skończy i nie zdarła ze mnie:-)
 
Ostatnia edycja:
Czesc laski;)

Ale nas malo zostalo na tym watku:confused2:

Nikusia - mam ochote cie zlac po tylku za te twoje przesady comiesieczne:cool2:

Anastazja - globtroterka:-D tez mam ochote pojechac gdzies na pare dni i odpoczac... Ale ta nasza pizzeria na glowie, remont trwa, a i nie chce ryzykowac z podrozami...Chociaz do mojej kuzynki jedzie sie tylko 3 godzinki wiec to chyba nie az tak zle...

Roza - &&&&&& za pozytywny obraz na usg monitoringowym:tak:

U mnie dzis samopoczucie niezle calkiem - moze w koncu przechodzi :-D Bylabym wniebowzieta :-D Jutro lece na badanka krwiscie - moczowe, a pojutrze GIN i podgladamy maluszka;) Prosze o &&&& za prawidlowy rozwoj mojego dziecia;) A w zamian dla was ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ ;-)
 
Kasienkadg - kochana ale Ty mi powiedz...czy ja się choć raz pomyliłam:sorry2:??? Czy w ciągu tych 3 lat starań choć raz moje objawy mnie oszukały???? NIE....:no:
Dla mnie nie jest to czarnowidztwo...dla mnie jest to interpretacja własnych odczuć, objawów i tego co przekazuje mi mój organizm...
Powiem tak...szkoda...wielka szkoda..szkoda jak cholera, bo doła jednak znowu łapię... ale co mam jeszcze zrobić aby doczekać się drugiego maluszka???? Marzę o tym, śnię, wylewam łzy, błagam Boga dzień w dzień, leczę się, jestem na diecie....na prawdę robię wszystko... I BOLI MNIE JAK JASNA CHOLERA, ŻE INNYM UDAJE SIĘ OD RAZU a ja jestem nadal w kolejce...:sad::sad::sad::sad::sad::sad:

&&&&&&&& za Twojego maluszka, niech zdrowo rośnie.
 
Cześć :) wpadłam się przywitać bo mam jeszcze chwilkę :)
laugh.gif
przepraszam,że Was tak rzadko odwiedzam ale nie mam siły ostatnio na nic
baffled5wh.gif
ciągle jestem zaziębiona i walczę z żołądkiem ( co chwile mnie boli ) ;/ pogadam dziś z szefową i wezmę 2 dni urlopu albo chociaż 1 w piątek ( nie wiem czemu ale za miesiąc daje mi 2 dni wolnego
wink2.gif
) i to tyle u mnie ... hmm okresu nie widać, powinien być wczoraj ale nie nastawiam się na nic bo zapewne przylezie pewnie robi mi psikusa. Trzymam kciuki za testujące, te w ciąży i za całą resztę :) BUZIAKI DZIEWCZYNY!
 
Nikusia - a nie myslalas o tym zeby przestac na jakis czas mierzyc tempke i obserwowac swoj organizm? Moze wtedy troche sie wyluzujesz i a noz widelec cos zaskoczy;)

Ja jestem jeszcze na watku o wspomagaczach staranek i powiem wam ze to szczesliwe forum - w ciagu ost 2 miesiecy 4 z nas zaszły w ciaze... A 4 sa teraz na ciazowym finiszu;)

Butterfly - &&&&&& za to, zeby @ nie przyszła;) I troche ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ ;)
 
Mało nas tutaj, bo wszystkie się starają pewnie :-p albo się lenią :wściekła/y:
roza- powiedziała że za darmo :-D:-D:-D a co mi szkodzi, zawsze to jakis dach w ręku, poza tym jak się swoją działalność prowadzi to się przyda, nie będę musiała księgowemu płacić :-p
nikusia - czarnowidzu Ty nasz ;-) kasienka dobrze prawi - ja wiem że są pewne objawy, ale jak to większość zaciążonych mówi - takie same mieli na ciążę jak na @, a poza tym każda ciąża jest inna :tak: a nóż widelec, te objawy co masz mogą wskazywać na ciążę, a swoim negatywnym myśleniem i przekonaniem że na pewno się nie udało - Nie udaje się :-)

Coś nas Zuza zaniedbuje :confused::dry:
o dance już nie wspomnę, ale ona to leń jest :happy2:
kasienka -a jak tam pizzeria? kiedy planujecie otwarcie ? tak z ciekawości to liczyliście ile Was kosztuje otwarcie a później comiesięczne opłaty ?
 
reklama
Kasienkadg - pisałam to z milion razy :dry::sorry2: no ale napisze milion pierwszy...przez 1 rok starań, zero mierzenia, obserwacji, pełen luz, sponton, i @ za każdym razem niespodziewanka tak...do tego stopnia wyluzowaliśmy... drugi rok starań (pomysleliśmy kurcze a może z tego całego luzu to nie trafiamy...więc od marca obserwacje, pomiary i latanie po lekarzach tak...bo rok starań to już warto zacząć się zastanawiać...ale nadal bez presji, więcej wiary i nadziei...Na obecną chwilę...uważam, że po prostu jesteśmy jednym z tych beznadziejnych przypadków które trzeba ustawić pod słupkiem niepłodności wtórnej bliżej niezidentyfikowanej...
Jest mi cholernie przykro i szkoda mi też ale powiedz co mam zrobić???
Mogę zniknąć zarówno z 28 dni, jak i z babayboom (i już tak robiłam rok temu) mogę.. nie mierzyć itd...ale co to da???Kolejny rok ??? A tak przynajmniej wiem kiedy czego się spodziewać...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry