• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Problemy z zajściem w ciążę :(((

Anastazja - współczuję kochana...
Widzisz, bo każdy żyje jednak swoim życiem, każdy widzi swoje problemy i troski dnia codziennego... a jak do tego dochodzi tak długotrwały problem jak u nie jednej z nas...to człowiekowi się już na prawdę odechciewa... Oczywiście, że ludzie mają mega problemy... zapewne o wielu nawet nie zdążymy pomyśleć... ale ja tam nie ukrywam, że moja niepłodność wtórna jest dla mnie ogromnym problemem, ogromnym obciążeniem zarówno fizycznym jak i psychicznym... zastanawiam się czy gdybym mojego lekarza spotkała zaraz na początku drogi w staraniach to czy przypadkiem nawet nie weszłabym na etap takie duchowej rozpaczy??? Ale to tylko gdybanie...czas leci, u mnie lada chwila 3 lata, u Zuzy 8 u innej jeszcze inna liczba... a my musimy żyć, funkcjonować ..i to w świecie gdzie naokoło, ciąże, wózki i noworodki...JEST CHOLERNIE CIĘŻKO NOO:-(
Roza - ja jestem na dość ostrej diecie...nie wiem dlaczego bo jestem dość szczupła ale lekarz kazał więc mowy o żadnych słodyczach nie ma :no:...żadnych ziemniaków, marchwi, buraków, kukurydzy owoców i przetworów owocowych, soków, napojów i oczywiście przetworów z wymienionych składników... do tego tylko mąka razowa albo pełnoziarnista... ALE NA PRAWDĘ GŁODNA NIE CHODZĘ ...o dziwo :dry:... radzę sobie, jem dużo orzechów i pestek słonecznika np. :tak:
Mery- miłego spacerku u nas słonko od rana samego ...ale ja niestety w robocie :-(
 
reklama
Odpoczywaj kwiatuszku :-)

A ja wczoraj ugotowałam kapuśniaczek ze słodkiej kapustki.... wyszła pyszna... :-) i na dzisiaj jeszcze jest... A ponieważ została kapusta to dzisiaj zrobię z koperkiem...
 
nikusia - no bo tak jest stworzony człowiek :tak: 3 lata, 8 lat - dla mnie to są jakieś kosmiczne cyfry - czas oczekiwania, ale z drugiej strony jak byłam na początku starań to myslałam jak się kobiety trzymają które starają się 5-12 miesięcy - wydawało się to takie nierealne - mówiłam sobie w duchu - napewno cos robią źle :szok: a tu proszę - sama się taką stałam - starającą się w nieskończoność :sorry2: Pewnie Cię nie pocieszę - ale zazdroszczę że masz przynajmniej jedno dziecko :tak: dla niektórych 1 dziecko to już Wielki Cud :tak:
Ja też siedzę w robocie - i też świeci słoneczko , ale o 14 wychodzę :-p


skleroza: a czemu lekarz zalecił taką ostrą dietę?
Ja tam bez słodyczy nie mogę, a dzisiaj mama ziemniaczki i karkóweczkę w piwie od teściowej ;)
 
Też chciałabym mieć chociaz jedno dziecko... Wydaje mi sie, ze wtedy jest troszke latwiej niz nam calkowicie bezdzietnym... Ja dzis nie robie obiadu, nie mam nawet ochoty jesc jakos... Mężuś ma zapiekanke z makaronu z wczoraj. A ja wetne pizze w pracy;-)
 
My juz po spacerku. Zmoklam jak kura, bo zlapal nas deszcz, a Mia suchusienka. :-)
Ja mialam w planie wyskoczyc na trening, a w tym czasie M. do swojej mamy z nasza mala, ale Mia usnela wlasnie... Wiec chyba musimy poczekac az wstanie.

Milego popoludnia!
 
reklama
Ja jestem zmęczona i nie myślę o spacerkach:-) za to Maja w międzyczasie takiego bałaganu zrobiła że zaraz mnie coś trafi - wywalę jej zabawki tylko huk będzie:angry:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry