Witam. Jestem matka 10 miesiecznej Zuzi i 6 letniej Julii. Mimo to,ze mam starsza corke nie moge dac sobie rady z mlodsza. Zuzia od pewnego czasu ,gdzies ok miesiaca chce byc TYLKO przy mnie. od tygodnia nasililo sie to do takiego stopnia ze nie moge wstac z kanapy do kuchniy,od razu reaguje takim płaczem jakby niewiem co by jej robiono.I nie ma sil na nia,probowalam juz metod nie zwracania na to uwagi,ignorowania ja.bedzie tak plakala dlugo az ja wezme na rece lub chociaz do siebie. A tu trzeba ugotowac obiad,wyweisic pranie itd.itd.jestem na skraju zalamania. od dzis jestem na etapie odstawienia od piersi,takze to tez da swoje i nie ma jeszcze ani jednego zabka.Ślini sie strasznie,gryzie,mozliwe ze zabkuje(nie goraczkuje). niewiem co mam na prawde juz robic. czuje sie słaba psychicznie.Przy usypianiu jest tez zle. Lulam ja lulam spi,gdy probuje ja odłożyc natychmiast sie budzi i placze.Co robic?jak ja odzwyczaic ode mnie i od lulania?prosze o pomoc.