Witam Was Wszystkie!!!
Dopiero teraz mogłam tu zajrzeć, ale cały czas myślę o Mai, Monice i Marcinie.
Monika, Twój działa jak wyciskacz łez.

Łzy same cisną się do oczu jak to czytam.

Wierzę całym sercem, że Pan Nasz nie pozwoli aby Maję spotkało jeszcze coś złego. Ona już tak pokazała, że chce żyć, że napewno wszystko wróci do normy. To była bardzo ciężka operacja i niestety rządzi się swoimi prawami, ale wkrótce Maja zacznie powracać do zdrowia i zobaczysz że będzie tańczyła przed lustrem i będzie dla Was największą radością na tym świecie!!!



Ona się nie podda, tyle w niej sił, a Ty z Marcinem jeszcze Jej tych sił dokładacie!!! Jesteście wielcy!!!
A Pan Bóg spełni nasze prośby i pomoże Mai wyzdrowieć. Nie może być inaczej!!!
Cały czas myślę o Was i z całych sił proszę Boga o pomoc. A na dodatek trzymam kciuki.

:-):-):-)
Trzymajcie się cieplutko - przesyłam mnóstwo gorących uścisków i całusów!!!