;-)Cześć kochane
Witaj Agnieszko, miło, że odnalazlaś nas w BB i dziękuję za pamięć, naprawdę mi miło... To dzisiaj druga dobra wiadomość. Pierwszą otrzymalam rano, bo dzwoniła do mnie pani z TV POLSAT, do której pare miesięcy temu pisałyśmy posty. Nasza rozmowa z nimi stanęła wtedy na tym, że pomogą jeśli zbiorę całą dokumentację, a Maja będzie potrzebowala fundusze na USA. Dziś tel od tej samej pani, która mówi, że pomagają Malwince, i Maja jej się przypomniała bo to ta sama wada serduszka.
Opowiedzialam tej przemiłej pani Dorocie jak jest i gdzie jesteśmy, a ona ze szczerego serca się ucieszyła i zaoferowała się do pomocy w załatwianiu rehabilitacji Majeczce - aż cieplutko na sercu się robi.
Wszystko przekazałam Majcikowi na wizycie, ale ona chyba lewą nóżką wstała. Jakaś taka zmęczona, z ciężkimi powiekami...rozdrażniona tym respiratorem. Nawet na zabawę nie miała ochoty, zaliła się. Pewnie dlatego, że sporo się koło niej działo - wkońcu mamy poniedziałek, zlecenia badań, no i próba obniżania telnu, żeby wyprowadzić ją na własny oddech, opornie idzie, ale...
Zosia z kolei, to ma dni przeplatańce, jednego dnia lepsze, drugiego gorsze...dziś są ciut lepsze. U obu dziewczynek jest ten sam problem - zejście z respiratora, bo to je najbardziej drażni.
Ja już jestem pewna, że święta spędzimy tutaj, może nie koniecznie na Oiomie ale na oddziale pooperacyjnym.
W przyszły poniedziałek wraca profesor Wojtalik, czekamy na niego
Nooo, to tyle jak narazie...
Do usłyszenia później. Pozdrawiam
PS. NIC SIE PRZED WAMI NIE UKRYJE HE HE.....agutka...
Zdjeci amałej narazie nie robie bo za smutne by bylo...moze pozniej