Moniko, Marcinie! Maja wyzdrowieje, nie możecie inaczej myśleć! Ja tylko tak o niej myślę. Tak jak piszesz, to mała ale dzielna dziewczynka!
Miałam tego nie pisać bo to niczego nie zmienia ale... poznałam parę lat temu małą dziewczynkę- Wiktorię, była po operacji serduszka. Operowali ją w za granicą ( w Polsce nikt się nie podjął), nikt nie dawał jej szans na przeżycie a jeśli się uda to na normalne życie. I wiecie co... nigdy bym o tym nie wiedziała gdyby nie to że zobaczyłam ją na basenie ze szramą przez cały mostek i brzuszek. A dzisiaj bryka i straszny z niej łobuziak. Tak więc cuda się zdarzają a Majcik ma wolę życia i siłę do walki.
Trzymajcie się! Maju walcz kruszynko!