No nooo...Tomku - piękny wywód

mnie też to pomoże w codziennej modlitwie, bo czasem się zastanawiam czy robię to właściwie?! Jak jeszcze mogę pomóc dziecku?
Wróciliśmy od dzieciaczków.
Maja of course uśpiona. Ale zerkam na monitor, a tam saturacja 90!...ucieszyłam się, ale i wstrzymałam ze zbytnią euforią, bo pamiętajmy, że ARDS a ta dodatkowa bakteria, to osobny temat z najskrajniej poważnych infekcji.
Pytam lekarza, czy na podstawie tej wyższej saturacji mogę wnioskować, że jest lepiej..??? A on cmoka, manewruje wolno głową, łapie wkońcu swieże wyniki gazometrii i mówi, że noo...wg tego papierka jest ciut lepiej. Ja mu na to, że to ciut jest przez nas wymodlone i wyproszone, a dla nas wszystkich tutaj...to piękna wiadomość na przeddni świąteczne, prawda?? Uśmiechnął się i podkreślił "ciut, ciut".
Podano małej Biseptol w całej obstawie, bo on jest najlepszy na tę bakterię carini. Minęły 2 godziny i brak reakcji alergicznej, z tego się cieszymy.
Słuchajcie...ja już czuję moc świąt, tyle dobra wokól nas się dzieje, i Ci wspaniali ludzie...aż chce się sprawiać dobre uczynki.
Justyna(mama Zosi) była wczoraj wrogo nastawiona do dzisiejszego dyzurnego lekarza (a z siostrami tez zadarła w obawie o dziecko) ...ale wieczorem, gdy mnie nie było, sięgnęła po moje Pismo Świete i otworzyła na przypadkowej stronie(zasada słowa Bożego)...a tam tekst typu...SZANUJ LEKARZY I JEGO ZESPÓŁ, BO JEST ON NARZEDZIEM W RĘKACH BOGA...itd itp...zamurowało ją...zmiekła i podarowała sobie komentarz, jaki chciała owemu lekarzowi wygłosić. I naprawdę nie było takiej potrzeby. Mnie powiedziala o tym dopiero po wizycie...he he he. Pan czuwa.
Będzie dobrze...
Chcialabym Wam wszystkim wypisać piękne życzenia świąteczne...dużo bym chciała przekazać, ale napiszę prosto :
cieszcie się swoimi pociechami, choć są największymi łobuzami
, z miłością spogladajcie na swoje drugie połówki, szukajcie w ludziach najpierw dobra a nie zła..chwalcie Imię Pana...a wszystko inne się ułoży.
No i bezgranicznie jestem wdzięczna za wasze wsparcie, bez was....byłoby tysiąckroć ciężej - jak widać, nie wszystko w internecie jest wirytualne, uczucie ma niezwykłą moc.
