reklama

proszę pomóżcie Mai!!!

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
reklama
To faktycznie z tą tracheotomią to nie taka prosta sprawa :no:, myślałam , że to można wyjąć po tygodniu czy dwóch :sorry2:
W takim razie będę się gorąco modlić aby Majunia poradziła sobie przy kolejnej akstubacji, bardzo, bardzo gorąco żeby jej się udało i żeby ta tracheotomia nie była Mai potrzebna ...

Maju musisz dać radę kochana!
 
Maju nie dawaj sie walcz mocno.....:-D

Krupko Ty masz racje może należy wysłać trochę listów do WOŚP, żeby podratowali to Stowarzyszenie Profesora. Opisac sytuacje i może cos się da zorganizowac tym bardziej, że teraz mają fundusze.:confused:
 
suuuper, że czekają jeszcze z tą tracheo:tak::tak::tak::-):-):-):tak::tak::tak:
Widocznie lekarze widzą szanse dla Majeczki na samodzielne oddychanie:-):-):-)
oj Boze jedyny żeby jej sie udało tym razem PROSIMY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
a swoją drogą nie spodziewałam się, że to aż na rok się zakłada:szok::szok::szok::szok::szok:
 
To super, że lekarze mają nadzieję na oddech:tak:
Maja musi się zebrać i do dzieła:-D

A to ja myślałam, że z tą tracheo, to jest szybciej, że wyciagają to po kilku dniach czy tygodniach
A skoro to miałoby być rok, to rzeczywiscie:no:

Monika - czekamy tylko na Twoje pozwolenie i ruszamy do akcji!!!

Do pielęgniarek, które tam pracują i nie należą do tych dobrych:baffled:
pomyślcie!!! że to WAsze dziecko lub wnuk jest na miejscu Majeczki czy Zosi...
i zachowujcie sie tak, jak chcialybyście, alby pielęgniarki zachowywały się w stosunku do Waszego dziecka/wnuczka:dry:
 
No i wiedzialam, że sie rozchulaaaaa...
Pozwólcie, ze najpierw porozmawiamy z profesorem, musi byc w temacie i on juz bedzie wiedział co zrobić. Także spokojnie kochane, spokojnie.
Oczywiście w sprawie misiaków Justyna sie odezwala..zgłosilyśmy oddziałowej, ale jakoś sprawa ucichła. Ja kicham na te zabawkę, ale moralność niektórej części personelu sama siebie podsumowała!

W sprawie tracheotomii...
To, jak Madzia napisała, nie jest tak kolorowo. Profesor był zdecydowany na ten zabieg bo Maja juz sie pod niego kwalifikuje, ale my poprosiliśmy o zwłoke aby dać ostatnią szansę. Napisałam oświadczenie, że nie wyrażam zgody na zabieg. I wspólnie z lekarzem ustaliliśmy, że spróbujemu za ok tydzień 3 raz ekstubować, a gdyby się nie udało, nie będziemy już odwlekać tracheotomii. Mam nadzieje, że to właściwa decyzja.
Panie dopomóż...

Nasze Serce - zapraszam do pomocy, konkretne, pewne cele...odczułam na własnej skórze... :)
 
reklama
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry