Witaj Moniko.
Nie mogę sobie wyobrazić ile musicie wycierpieć. Ile to wymaga od Ciebie cierpliwości. I ile walki od twojej kochanej córeczki.
Ostatnio jak byłam w Zabrzu w SCChS na kontroli ( a ostatnio bywam często) wszyscy wypytywali o Majkę.
Trzymajcie się mocno, przezwyciężcie wszystkie kryzysy i oby wszystko szło do przodu.
Pozdrawiamy Was mocno, cały czas jesteśmy w Wami myślami.
Kasia z Malwinką.