KubyMama
Kubomanka
Witam!
Mońcik, niestety mogę Cię wspierac tylko duchowo, chciałabym jakoś ukoic Twój ból...
Ja też chodziłam w ciąży z sąsiadką, dopóki nie straciłam dzidziusia. Potem patrzyłam jak jej brzuszek rośnie, na jej radośc. Ból i zazdrośc były okropne. Ciężkie to chwile po stracie dziecka, szczególnie, gdy już tak bardzo zwiążesz się emocjonalnie. Bardzo Ci współczuję i mocno przytulam. To wszystko potrzebuje czasu...:-(
My tu wszystkie wzięłybyśmy od Ciebie ten ból i tęsknotę...
Doris cieszę się, że u twojej Calineczki wszystko dobrze i niedługo będzie miała większe pole do popisu. Chodzik to dla niej super sprawa, będzie szalec po domu i wzmacniac mięśnie.
;-)
Pozdrawiam Was moje drogie! Buziaki!!! :-)
Mońcik, niestety mogę Cię wspierac tylko duchowo, chciałabym jakoś ukoic Twój ból...
Ja też chodziłam w ciąży z sąsiadką, dopóki nie straciłam dzidziusia. Potem patrzyłam jak jej brzuszek rośnie, na jej radośc. Ból i zazdrośc były okropne. Ciężkie to chwile po stracie dziecka, szczególnie, gdy już tak bardzo zwiążesz się emocjonalnie. Bardzo Ci współczuję i mocno przytulam. To wszystko potrzebuje czasu...:-(
My tu wszystkie wzięłybyśmy od Ciebie ten ból i tęsknotę...

Doris cieszę się, że u twojej Calineczki wszystko dobrze i niedługo będzie miała większe pole do popisu. Chodzik to dla niej super sprawa, będzie szalec po domu i wzmacniac mięśnie.
;-)Pozdrawiam Was moje drogie! Buziaki!!! :-)

.........................rodzice daleko 300 km:-(............muszę jakoś się przemęczyć a jutro i w czwartek Paweł ma wolne............ dzwoniłam do sąsiadki , żeby wpadła po pracy pomóc mi dziewczyny umyć........ale jest chora
........więc wole nie ryzykować
