reklama

Przebicie pęcherza płodowego

reklama
Nie takie straszne to przebicie pęcherza, to naprawdę nie boli a w moim przypadku zrobiło tak ultra szybki poród, że aż sama nie wierzę. Sama stymulacją brodawek doprowadziłam do pełnego rozwarcia, bez żadnych wspomagaczy innych typu oksy. Na test jak to jest poprosiłam o gaz rozweselający- to był niezły odlot 😁
Też mi każdy mówił, że drugi poród łatwiejszy itp ale wcale się tak nie nastawiałam bo całą ciążę bolało mnie krocze i kręgosłup, 4100g w końcu urodziłam aczkolwiek jeszcze na ip USG pokazało 3600 (zawsze jest się miło zaskoczyć po fakcie).
Będzie dobrze! Wszystkie tu trzymamy kciuki 😉
 
Nie takie straszne to przebicie pęcherza, to naprawdę nie boli a w moim przypadku zrobiło tak ultra szybki poród, że aż sama nie wierzę. Sama stymulacją brodawek doprowadziłam do pełnego rozwarcia, bez żadnych wspomagaczy innych typu oksy. Na test jak to jest poprosiłam o gaz rozweselający- to był niezły odlot 😁
Też mi każdy mówił, że drugi poród łatwiejszy itp ale wcale się tak nie nastawiałam bo całą ciążę bolało mnie krocze i kręgosłup, 4100g w końcu urodziłam aczkolwiek jeszcze na ip USG pokazało 3600 (zawsze jest się miło zaskoczyć po fakcie).
Będzie dobrze! Wszystkie tu trzymamy kciuki 😉

Bo USG ma zakres błędu +/- 500g
U Ciebie można powiedzieć, że poszło w gorszą, w stronę u mnie w lepszą bo na sali porodowej było 3600g (3500g to był max. z jakim lekarz pozwolił mi podjąć próbę porodu naturalnego po cc). A Młoda miała ostatecznie 3100g ;)
 
Aaaa, mój błąd 😉
Nie, nie, nie - żadnego badania dziś, mam dość ich tortur. Jutro z rana po obchodzie sprawdzi, potem na porodówkę i się zacznie akcja z przebiciem pęcherza i oxy 😒
Ehh szkoda ze masz przykre odczucia zwiazane z badaniami. Napewno ta mała kruszynka wynagrodzi Ci cały ten dlugi proces sprowadzania na drugą strone brzuszka:)
 
Ehh szkoda ze masz przykre odczucia zwiazane z badaniami. Napewno ta mała kruszynka wynagrodzi Ci cały ten dlugi proces sprowadzania na drugą strone brzuszka:)
No okropnie tutaj badają, płakać się chce. Do tego szyjka niby nie jest jeszcZe tak „ustawiona” jak powinna do porodu i przez to lekarze musza trochę głębiej ją badać 🤦‍♀️
Już się nie mogę doczekać az będzie po wszystkim, rozczulają mnie widoki ojców czekających pod drzwiami z nosidełkami 😌 Uroczy widok. Jeszcze lepszy jak tatuś dopiero pierwszy raz widzi swoje dziecko i pierwsze co to zagląda na buźkę zabuchtowaną na mróz przez mamę 🥰
 
reklama
No okropnie tutaj badają, płakać się chce. Do tego szyjka niby nie jest jeszcZe tak „ustawiona” jak powinna do porodu i przez to lekarze musza trochę głębiej ją badać 🤦‍♀️
Już się nie mogę doczekać az będzie po wszystkim, rozczulają mnie widoki ojców czekających pod drzwiami z nosidełkami 😌 Uroczy widok. Jeszcze lepszy jak tatuś dopiero pierwszy raz widzi swoje dziecko i pierwsze co to zagląda na buźkę zabuchtowaną na mróz przez mamę 🥰

Akurat to jest straszne i dla mnie nieludzkie. Ojciec to taka sama osoba jak matka, nie wyobrażam sobie, żeby mój miałby być pozbawiony pierwszych godzin z dzieckiem. A co jak się nie wyjdzie w te 2/3 dni? Ja byłam z córką pierwsze 2 tygodnie życia w szpitalu. Koleżanka urodziła wcześniaka na początku pandemii i ją wypisali po 3 dniach a potem zero odwiedzin, zobaczyli dziecko po 2 miesiącach. Ja bym nawet nie czuła, że to moje. To jest straszne i naprawdę trzeba to tępić, skargi, skargi i jeszcze raz skargi
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry