Wiecie dowiedziałam się dziś ciekawych rzeczy o przedszkolu.Razem z moja do grupy chodzą,wnuki mojej mamy koleżanki.Jeden z nich mówi już dobrze i wszystko.Ich mama zastanawia się czy będą chodzić do przedszkola,bo zaczęli po nim mieć lęki,budzić się w nocy z płaczem siusiać w nocy w łózko,co im wcześniej się nie zdarzało.No i ten jeden chłopczyk powiedział,że jedna z pań w przedszkolu bije dzieci i krzyczy na nie.Moja niby chętniej teraz chodzi do przedszkola i zaczęła nawet w nocy budzić się i wołać siusiu,ale zaczęła tez bardziej bać się wszystkich,nawet babć i cioć. Może na nią nie krzyczą ,albo nie bija po tym jak po drugim dniu zapytałam czy moja kogoś ugryzła?Bo tak twierdzi i ze za to dostała od pani w pupę i przez to mogła siusiać tam przez pierwsze dwa dni podczas spania.Jak zapytałam panie oczywiście się wyparły nawet tego,że ugryzła kogoś.Nie wiem co o tym myśleć.

Bilans na koniec września to 7 dni w przedszkolu i 3 antybiotyki. Nawet nie ma szans wprowadzic kropli uodparniających
:-
. Wcale sie nie przejal.