reklama

przedszkolne sprawy

Ja też bym spytała o nocnik czy nie można przynieść. Ja miałam tak w zeszłym roku, Krystian zaczął się załatwiać sam w sierpniu a od 1 października zaczął chodzić do przedszkola. I oczywiście pierwszą sprawą jaka wypłynęła było robienie w majtki, ponad miesiąc trwało aż się przełamał i zaczął wołać siku i załatwiać się do łazienki. Póki był krótko to wstrzymywał a jak dłużej to w majtki :nerd:. Myślałam nawet o powrocie do pieluch ale w końcu przeczekaliśmy go :nerd:.
Ale panie skołowały nam nocnik i najpierw na nocnik się załatwiał a potem do dużego kibelka.

U nas odpukać na razie nawet kataru :nerd: - mam nadzieję, że stan ten utrzyma się jak najdłużej. Zobaczymy.
A dziś pierwszy raz zasnął w przedszkolu - po tym jak nagadałam, że moje dziecko nie śpi w dzień, to aż pani dyrektor mi to zakomunikować przyszła, że dziecko spało i że nie mogły aż go dobudzić.
Rytmikę mają od pierwszego dnia :-).
Krystian coraz bardziej zadowolony z przedszkola i dziś wszystkim co go pytali o przedszkole odpowiadał, że tam jest fajnie :-).
 
reklama
witam ...

u nas też adaptacja przebiegła szybciutko - płacz był tylko w poniedziałek, pierwszego dnia, we wtorek tylko smutna minka, ale za to popołudniu jak go odbierałam ok. 14.00 to już mi sie oberwało,że tak szybko po niego przyszłam, teraz już rano wchodzi do sali, każe mi zaczekać odwraca się robi papa i tyle go widzę, już zajęty jest zabawą :tak::-D:tak:

co do pierwszych przeziębień, to walczę troszkę z katarkiem, ale narazie jest znośnie, ja podaję jakiś syrop odpornościowy, teraz mam bodajże CERUTIN czy coś podobnego ..... :tak::-D:tak:

a co do opłat - to wczoraj za wrzesień 350 zł
148zł - opłata stała
6 zł - stawka żywieniowa
15 zł - rytmika
17 zł - gimnastyka
8 zł - na teatrzyki
i ok. 30 zl ubezpieczenie

i po zebraniu 15.09 dojdzie jescze opłata na komitet ......... :szok:

a jeżeli chodzi o wyprawkę to musiałam przynieść - poszwę na koc 160x200, woreczek z ubrankiem na zmianę i piżamkę, chusteczki, papier toaletowy,artykuły papiernicze będą zakupywane z komitetu :tak:

a rytmikę mają 2 razy w tygodniu i już w tym tygodniu była - pani grała na pianinku i było wesoło ......... :tak: małemu się to strasznie podobało :tak::-D:tak:
 
Dziewczyny,pytalam o nocnik i powiedzialy ze nie bo sanpeid itd.....
Wczoraj pediatra ktora byla u Vanesski polecala dawac zapobiegawczo i wzmacniajaco odpornosc w przedszkolu "PROFILACHTIN" lub "BIOARON C" podaje sie 2 razy po jednej łyzecce.
U n as noc tragiczna,Vanesska goraczkowala,wymiotowala,ech i do tego jak pisalam wczesniej jest problem z podawaniem lekarstw jej.Teraz spi a raczej spia moje ksiezniczki :-)
 
Ja 2 lata temu kupiłam ten Bioaron C - obrzydlistwo, sama tego nie bardzo chciałam brać.
Swoją drogą moje dziecię jest jak na razie (odpukać) dość odporne na chorowanie (po za alergią na pyłki na wiosnę), za to ja wystarczy, że wiaterek mocniej zawieje i już choruję :baffled::baffled::baffled:.
Ale to prawdopodobnie przez mój chory nos, jak przejdę operację, może mi się poprawi.

Ja Krystianowi dotąd nic nie dawałam, jak był niewyraźny to go na noc pulmexem posmarowałam, olbas zakropiłam kroplę na firankę w pokoju i tyle.

U nas opłata na komitet jest co miesiąc 43zł
138zł opłata stała +6zł za wyżywienie za dzień + 43zł komitet.
Z komitetu opłacane są teatrzyki, przybory typu kredki, kartki i wycieczki, oraz organizowane są imprezy.
Rytmika jest w cenie przedszkola obowiązkowa 2 razy w tygodniu.
Zajęcia dodatkowe są od 2 grupy: taniec, korektywa, angielski i logopedia.
Choć ja się zastanawiam czy go w tym roku na logopedię nie zapisać, jak się rodzic uprze to może rok wcześniej zapisywać na zajęcia dodatkowe, choć trzeba wziąść pod uwagę, że tak naprawdę 3-latek to się dopiero adaptuje i tak ma dużo wrażeń.
Zajęcia dodatkowe kosztują po 20zł.
 
A nie wiem czy wam pisałam, że zostałam kronikarką w grupie mojego synka :nerd:.
Na razie zbieram zdjęcia na pierwszą stronę, żeby potem po latach móc porównać - niestety wooolno to idzie, jak na razie jeden rodzic mi zdjęcie przesłał :sorry2:, w takim tempie to pierwszą stronę będę w czerwcu przyszłego roku robić :baffled:.
 
Jeśli chodzi o mojego Stasia to bardzo chętnie poszedł do przedszkola. Myślę, że dlatego, bo ma starszą siostrę, która chodzi już do szkoły. Ona również go zmotywowała, mówiąc, że będzie miał wielu nowych kolegów, z którymi będzie mógł się bawić od samego rana. Poza tym sam fakt, że Kasia codziennie wychodzi do szkoły sprawia, że i Staś chce – kwestia naśladownictwa. Jest tylko jeden problem – buntuje się przy ubieraniu. Cieszy mnie to bardzo, że Staś lubi chodzić do przedszkola, bo z córką nie było mi tak łatwo. Potrzebowała dużo czas, aby się zaklimatyzować i spędzać czas beze mnie. Poza tym była strasznym niejadkiem, natomiast Staszek je obiady bez większych problemów.
 
No ja musze opowiedzieccala historie, bo do tej pory nie mielem czasu... No i w domu jestem dopiero od kilku dni.
Maks kocha przedszkole, do ktorego zaprowadzila go pierwszego dnia babcia, bo my z mezem jechalismy w nocy na porodowke. Nie plakal, zobaczyl dzieci i tyle go babcia widziala. Sama jak wyszla z przedszokla to sie kobita poplakala - Maks okazal sie juz taaaki duzy, a ona wlasnie tez sie dowiedziala, ze ma wnuczke! Codziennie zostawialismy go po 15 min dluzej i nie chcial wycodzic z przedszkola, a teraz zlapalismy oczywiscie przeziebienie, ale tym razem to jeszcze nie jest sprawka przedszkola tylko naszych znajomych. Zrobilismy pepkowe i przywlekli cos ze soba :crazy:

Dodam tylko, ze niestety nie moge sie nic od syna dowiedziec na temat przedszkola oprocz tego, ze jego kolezanka plakala. Moja mama zadala mu standardowe babcine pytanie: "Jaka byla zupka w przedszkolu" i po chwili milczenia dodala "Jakiego koloru byla zupka?" Maks jej odpowiedzial, a jakze: "Niebieska" No wiec nasze przedszkole ma niebieska zupke na obiad jabyscie pytaly...
 
U nas znowu choróbsko:wściekła/y::no:, w środę zadzwoniła do mnie pani z przedszkola, że Staś zwymiotował, więc pojechałam go zabrać do domku. A we wtorek byłam na kontroli i wszystko ok. Płuca, oskrzela i gardło czyste. Mały strasznie kaszle, z nosa mu leci, a teraz na dokładkę zaczyna gorączkować na noc. Więc chyba jutro znowu czeka nas wizyta u lekarza. I jak on ma się przyzwyczaić do tego przedszkola?? Już teraz cały czas gada, że on do przedszkola nie pójdzie tylko będzie cały czas z mamusią:szok::no:.
 
Mój też na chorobowym, ale chyba tęskni za przedszkolem, dziś się bawiliśmy w przedszkole, chyba po cichu nie może się doczekać powrotu - ja też :sorry2::-p:laugh2:
 
reklama
Dostał kataru po 2 tygodniach i na drugi dzień po katarze gorączka i od wtorku siedzimy w domu.

A co do odporności to dostaliśmy od pediatry polecenie, żeby mu Ceruvit Junior dawać 5ml 3xdziennie i po zakończeniu teraz leczenia jeszcze mu przez kilka tygodni podawać.
Ceruvit zawiera echinaceę. W aptece mieli tylko o smaku koli, akurat ostatnie opakowanie, wzięłam, trochę bałam się, że K. nie będzie chciał pić, bo on niecierpi koli. Ale pije to jakoś, tylko potem musi popić wodą, bo mówi, że okropnie słodkie.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry