U nas mają być dni adaptacyjne w ostatnim tygodniu sierpnia i wtedy dziecko ma przychodzić z jednym z rodziców (lub opiekunem). Do końca nie wiem czy to dobry pomysł. W tym przedszkolu co Krystian chodzi teraz od drugiego dnia zostawialiśmy go samego, żeby się przyzwyczaił, że w przedszkolu dzieci są bez rodziców, na początku zostawał tylko na godzinkę, ale zawsze sam.
Pani dyrektor tłumaczyła nam, że miała takie dziecko co przez tydzień chodziło z mamą, a potem to dopiero był dramat, bo skoro cały tydzień mogła mama zostawać to czemu dziś nie i takiego dramatu obawiam się w tym przedszkolu.
No cóż pożyjemy zobaczymy, wiadomo, że jak inne dzieci będą z rodzicem to nie zostawię małego samego bo dopiero poczułby się dotknięty.
On mi mówi, że chce chodzić do tego nowego przedszkola (też głównie z powodu basenu z kulkami), ale nie chce tam chodzić sam - bo dotąd zawsze bawił się w basenie pod moją opieką.
Na razie przeżywamy powrót po prawie miesiącu do starego przedszkola. Do tego po dwóch dniach okazało się, że w przedszkolu wybuchła epidemia wirusa i mały znów jest w domu

.