reklama

przepisy kulinarne stycznióweczek

No niestety te kociołki są drogie, ale potem jakie pychotki!
Więc warto.

Geperty zapomniałam dodać, że jeszcze posiekaną cebulkę. Na górę też się daje kapustę:tak:A ziemniaki kroję na kawałki, tak byle jak :-D
Abejka o marchewce pisałam ;-)

Oczywiście można to zrobić na kuchence, albo w piekarniku, ale to już nie to samo, co z ogniska, bo nie przejdzie dymem. W zimie czasem robię.
Ja u rodziców też w bloku mieszkałam, nieraz brało się garnek z surowymi prażonkami w plener i pichciło.:tak:dla chcącego nic trudnego.
 
reklama
Moi kuzyni mieszkaja na Slasku w Jaworznie i kiedys jadlam u nich owa pieczonke. Cos wspanialego tylko oni wtedy wkladali garnek do dolu w ktorym (chyba) byl zar i przykrywali darnia.
 
no pieczonki są pycha. My robimy troszke inaczej - pierwsze primo to to, ze nie dajemy kopru, garnem oklejamy szczelnie boczkiem, kapuste (liście) na samą górę i absolutnie nie mieszamy wszystkiego tylko układamy warstwowo. Nie dajemy miesa, ani udek, ani innego - ja osobiście nie lubie bo wychodzi to mieso takie upazone, a nie podpieczono. Jezeli chodzi o posatłe skłądniki to tak samo: ziemniaczki, boczek, kiełbasa, marchew, cebulka i natka pietruszki. Co kraj to obyczaj i kazy robi tak jak lubi, jednak faktycznie polecam, ale koniecznie z ogniska bo z piekarnika to juz nie to samo:tak:
 
prażonki, pieczonki, duszonki, jak widać wiele nazw dla tej samej potrawy.

Aaga kiedyś też robiliśmy warstwowo ale u moich teściów mieszali i rzeczywiście lepsze.:tak:
Udka jak się daje, to się je wyciąga przed mieszaniem, żeby się nie rozciapały, ale to kwestia gustu, jak ktoś nie lubi, to nie trzeba.
Znam ludzi którzy to jedzą z maślanką, albo ketchupem, jednakże najlepsze solo, czyli bez dodatków.
 
reklama
kochane a my za 2 dni mamy nasze male swieto,chcialam meza czyms dobrym zaskoczyc,tzn.jakas dobra kolacja,a nie mam za bardzo pomyslu co by tu wymyslec....macie jakies pomysly??
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry