Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Na wzmocnienie odporności polecam syrop czosnkowy, wyciskany własnoręcznie, lepszego specyfiku naturalnego nie znam.
Poza tym gorące herbatki z syropem malinowym albo porzeczkowym też dużo dają.
I wydaje mi się, że nacieranie się Amollem powinno być w miarę bezpieczne.
Mi w ciąży niestety nie pomaga na przeziębienie ani mleko z miodem i czosnkiem, piłam też soki: z czarnego bzu i malin własnej roboty, że o herbacie z miodem i cytrynką nie wspomnę.Mimo inhalacji, leżenia itp. po tygodniu takiej kuracji i tak kończy się antybiotykiem.
Witam, moja historia jest nieco inna. Zachorowałam, zdecydowałam się pójść do lekarza, który przepisał mi m.in. antybiotyk (Amotaks Dis). Zaczęłam go stosować. Od jakiegoś czasu czułam się jakoś inaczej, bolały mnie piersi już kilka dni. Wczoraj zerwałam się z rana i coś mi powiedziało abym zrobiła test ciążowy. Nie mogłam uwierzyć, że jestem w 4 tygodniu! Od razu odstawiłam pozostałe leki, ale antybiotyk chyba powinnam brać do końca? Na ulotce jest napisane, że należy brać jeśli "potencjalne korzyści przeważają nad możliwym ryzykiem". Gdybym wiedziała, że jestem w ciąży nie zaczynałabym go brać... Teraz i tak już czasu nie cofnę, mój lekarz jest niedostępny... proszę o pomoc.
Byłam u ginekologa, powiedziała, że to normalne ze choruję, bo gdy zachodzi się w ciąże gwałtownie spada odporność i łapiemy wszystkie infekcje. Powiedziała, że ten antybiotyk nie zaszkodzi dziecku (to był 5 tc). Teraz dolegliwości minęły poza kaszlem który nie chce ustąpić. Kolejną wizytę mam 9 lutego więc zapytam co jeszcze mogę zrobić. Pozdrawiam
Na szczęście ja już wychodzę z choroby, ale gdy byłam w piątek u lekarza i polecił mi tylko naturalne metody, myślałam, że przez miesiąc będzie mi ciekło z nosa i dusił męczący kaszel. To dla mnie nowość, że nie mogę stosować leków, przed ciążą zawsze się faszerowałam specyfikami z apteki. Teraz stosowałam czosnek z miodem, syrop z cebuli, napar z imbiru, mnóstwo soku z cytryny, inhalacje na udrożnienie nosa i hallsy na gardło. O dziwo trochę podziałało i dzisiaj byłam z powrotem w pracy :-)