• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Przyszle i obecne mamusie :)))

reklama
mam ochotę skakać na mojej jednej nodze. i aż 72 godz będzie monitorowany!!!!!!!!!!!!!!!! jutro jadę na rtg nóżki to jeszcze podbuntuję żonę kolegi
 
witam się (dla mnie jeszcze poniedziałkowo, bo jeszcze się nie kładłam)

tak na szybko, co pamiętam:

Axa - ja mam na noc w 3 butelkach odmierzoną wodę, w pojemniczku odmierzone mleko na 3 razy, wstawiam butelkę do podgrzewacza i jak się kładę spać, to włączam podgrzewacz. Jak Kuba się kręci, bo jest głodny, to wyciągam butelką z ciepłą wodą, dosypuję mleko, roztrzepuję, żeby sie mleko wymieszało i tankujemy. Trzeba tylko odpowiednio ustawić podgrzewacz, żeby była dobra temp. i pamiętać o dolewaniu wody do podgrzewacza.

Lori - super, że sie wszystko wyjaśniło i w tej sytuacji obstawiam, że to chłopczyk.
Wszystkie znajome, które w danej ciąży miały problemy z krwiakami na początku (włącznie z moją siostrą) mają synusiów.

Karola - super, że sobie radzisz z Jagódką i bardzo się cieszę, że mężowi otwierają się oczy. Trzymam kciuki, żeby budowa Wam szybko poszła.

Piąteczka - zazdroszczę Ci, że udało się mężowi przegadać do rozumku. Ja mojego chyba siłą zaciągnę do przychodni, bo innego wyjścia nie widzę. Tylko najpierw dwóch silnych kolegów poproszę o pomoc w ciągnięciu i podeszwy czymś śliskim posmaruję, żeby zmniejszyć tarcie.

Ilonka - super, że chrzciny macie już za sobą - my chyba dopiero na początku stycznia - wtedy, gdy chrzestni będą mogli przylecieć.

Viola - gratulacje dla Antosia - z okazji pierwszego zębala!!!
 
dzień dobry dziewczynki

co tak cicho????????? poszły spać wczoraj??????????

katrina no takie te nasze chłopy sa durnie- u mnie, żeby się zabrał za siebie to była potworna awantura z grożeniem rozwodem włącznie- ale warto było

a ja miałam dziś taki taki potworny sen po 7, że się zerwałam spocona jak przy malarii i cała się trzęsłam- normalnie jeszcze mnie adrenalina trzyma. Byliśmy z małżem i maleńkim dzieckiem w głębokim wózku na jakimś polu i sobie uskutecznialiśmy rodzinna sielankę. wokół bawiły sie też inne dzieci. nagle któraś z mam mówi- synku zobacz samolot- pozdrów pana pilota- no i patrzymy gdzie ów maszyna a ona prosto w ziemię. oczywiście zaraz poruszenie, większość ludzi zaraz tam pobiegła. a tu niespodzianka, zaczęło się iskrzyć i pewne było, że zaraz wybuchnie. mój mąż na to- idziemy stąd. oddalaliśmy się powoli jak się zaczęło palić- ale nie samolot sam w sobie a ziemia- więc zaczęliśmy biec, ja z tym wózkiem, że aż się dzidzia obudziła. dookoła kłęby ognia i ta rozżarzona, czerwona ziemia. dobiegliśmy do jakiegoś bliżej nieokreślonego budynku, ja patrzę a tam lawa płynie już zza niego. ostatnia scena jaką zarejestrowałam nim się na szczęście obudziłam to jak ta lawa juz jest blisko nas, a my łapiemy za klamkę otwartych na szczęście drzwi i wiejemy na górę- straszne to było i cholernie realistyczne- muszę w jakiś sennik zerknąć
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
edycja się w ogóle nie zapisuje

rozżarzona lawa- tłumione uczucia, które mogą wybuchnąć
czerwone płomienie- zawsze oznaczają coś dobrego
ucieczka- unikniesz niebezpieczeństwa

wygląda na to, że to mąż i jego wzięcie się w garść zafundowało mi taki cudowny koszmarek
 
boze piateczko ale mialas sen :szok::szok:
ja bylam w laboratorium na pobraniu krwii za godzine musze zadzwonic czy moge wypic glukoze dziwne nigdy jej nie pilam i dla mnie to troche dziwne po co ten tel ale zobacze i jak bede miala zielone swiatlo mam ja wypic i za 2 h wrocic na krew
 
reklama
no dziwne troche to jest ;/ sama sie zdziwilam bo pytala czy mam blisko a ja mam z 5 minut na piechote do szpitala to powiedzialy zebym poszla do domu i zadzwonila pozniej do labo po wynik i wtedy dopiero gluzkoze a u nas w szpitalu wiekszosc kobiet w ciazy ma od razu glukoze 75 boze niewiem jak ja to wypije ;/
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry