• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Przyszle i obecne mamusie :)))

losiczko są gusta i guściki:tak:
dziama mojej mamie szło kiepsko chodź babcia ur. piątkę jedno prawie na wozie a drugie przy szpitalnym łóżku jak była na woreczek żółciowy nim pani z łóżka obok zawołała kogoś z personelu było już po :-D
 
reklama
losiczko wiem, wiem. nie tyle że mi się podobał poród ale nie wspominam go źle. szybko poszło i nawet nie wiem kiedy było po. jak dzisiaj o tym myślę to mam wrażenie że to nie ja rodziłam. cały ten pobyt w szpitalu jakiś nierzeczywisty
 
wiecie Rybcia z okacji 16 tygodnia w sobotę uraczyła mnie cudnymi kopniaczkami
biggrin.gif

te ruchy jeszcze bardzo nieregularne i rzadko wyczuwane...ale są
yes2.gif
i czekam zachłannie na więcej
laugh.gif

a w niedzielę rano jak się obudziłam Rybcia tak fajnie się wystawiła z jednej strony brzuszka :) taką gulę twardą miałam i D i Mati załapali się się i wygłaskali Rybcię
biggrin.gif


Dziama zdrówko już ok, choć katar i kaszel nadal są..czuję że żyję :p
zdjęcia pewnie będą..jak mnie ktosik kopnie w tyłek :p
Piątkeczka boszseeeee śledzie w śmietanie,uwielbiam :tak: u Nas D robi pyszne różne, kombinuje :p ale w śmietanie mi najbardziej smakują :)
Karola uu przygotowania do misji "chrziny" pełną parą ;) pokaż szanownej rodzince elegancjęi dobry gust ;)
Agnes :) pięknie dajecie radę z małym ..lecę zdjęcia podejrzeć ;)
 
agnes ja pomijając że chciałam rosić o eutanazje to sam poród z partymi skurczami 15 minut ale bóle 23 godziny tylko podobno słabe. już nie wspomne że jak położna mi zaczęła mówić jakie mam szczęście bo sam pan prof. mnie szyć będzie a on tak dobrze szyje a ja jej że w takim razie może mi wyszyje jakieś kwiatuszki bądź serduszka :-D człowiek taki głupi :tak: ale przynajmniej wesoło było
piąteczka nie wygłupiaj się inne dupeczki napewno mu nie w głowie jak ma taką tylko dla siebie
tuskaffka ale fajnie to były wrażenia Mati widze się cieszy z rodzeństwa
 
Ostatnia edycja:
jestem Kochane,mam mało czasu,jak zwykle zresztą:zawstydzona/y:.poczytam Was wieczorkiem.ja ogólnie wypoczęta i zadowolona z weekendziuku:tak::tak::tak:.szanowny małżonek niczego sie nie spodziewał,jak wrócił z pracy w piątek i zobaczył walizkę spakowaną stanął jak wryty:szok:.i głupie pytanie,,wyrzucasz mnie czy co?,, wiec ja mu że nie ma czasu i jedziemy,i nastepne głupie pytanie,,dobra,ale chcę tylko wiedzieć czy my przed kimś uciekamy i czy to policja?,, nie.uspokoił sie trochę. dlaczego zawsze mnie kojarzy z kłopotami...???:sorry::sorry::sorry:...no i ruszyliśmy do domku na plazy mojej przyjaciółki,a raczej jej rodziców,jakieś 40 km.od domu. a tam już miałam wszystko przygotowane,świece,szampanik,muzyczka.no i przed kolacją zadanie bojowe...ubrać kieckę i szpilki! jak wyszłam z kuchni do salonu z taca to najpierw zrobił duuuuże oczy:szok:,a potem spytał czy mu ktoś żony nie podmienił! tak mu sie spodowało moje nowe wcielenie,że kolacja musiała poczekać...:-):-):-):-):-). a potem spacerek po plaży,pogoda nie sprzyjała ale i tak było fajnie.przegadaliśmy 2 godziny o pierdołach,bo na codzień mamy mało czasu dla siebie.sobote i niedzielę spędziliśmy podobnie,i szpileczki były w użyciu przed każdym końcem dnia... najwazniejsze że nóg nie połamałam!!! a rano jak wstałam i męża juz nie było,znalazłam kartkę na stole z napisem ,,Kochanie dziękuję było cudownie,ale najbardziej kocham Cie na boso!,, no oto cała relacja,a dzisiaj juz szara rzeczywistość:-(...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry