Trafia mnie. Więc się wybrałam na krótki spacer do rodziców na neta. Bardzo mi miło że tak się o mnie troszczycie

W poniedziałek byłam na wizycie lekarka powiedziała że ciąża (ale usg nie robiła) i powiedziała jeszcze że mam szyjkę poszarpaną i się zdenerwowałam bo potem nie skomentowała tego wcale i bałam się że coś nie tak. Położna wysłała mnie do szefa bo powiedziała że musi mnie przywrócić do pracy i płacić zus i wszystko do porodu a kasę będę miała do końca macierzyńskiego. Tak też zrobiłam i szef powiedział że nie ma problemu pogratulował kazał się oszczędzać i podnieść wypłatę do 2000 ma żebym miała więcej na l4. Wczoraj byłam na usg i bardzo się denerwowałam tą szyjką zwłaszcza i czy wszystko ok. Ale pani doktor powiedziała że pięknie się rozwija serduszko ślicznie bije

termin mam na 7 sierpnia 2013 czyli dokładnie w moje urodziny moja ciocia jest na tym samym etapie i będzie miała bąka 10 sierpnia

powiedzieliśmy Julce i skakała a potem się rzuciła mi na szyje że ona chcę siostrzyczkę

i że będzie czekała aż będę miała już brzuch pełny i coś się urodzi
Z samopoczucia to nie dobrze mi czasami się koło 4 budzę i normalnie mi się tak chce wymiotować.... doradźcie mi czym można kawę zastąpić bo nie przejdzie mi przez gardło a do poniedziałku po dwie piłam i było dobrze. No i z tą moją nogą nieszczęsną mam zapalenie ścięgna achillesa załatwiłam się z Julką w ciąży i był gips dlatego teraz bronię się przed nim
Pewnie was nie nadrobię
Lilu widzę że Lily jeszcze wyjść się nie zdecydowała

lecę czytać co u Was
Nie zdążyłam nadrobić ale myślę o Was cały czas

bądźcie grzeczne i nie wykreślajcie mnie znikąd

Skoro wszystko poszło pomyślnie to obiecane wcześniej fluidy ... łapać i do dzieła :
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~