• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Przyszle i obecne mamusie :)))

Nie ma nikogo??

Dziewczynki nie miałam owulacji,siedzę i płaczę dla męża w rekaw:-( mój wynik to 0,9 dla fazy lutealnej w 25dc przy normie 1,7-27 buuuu jak tu zajść w ciążę.

Najgorzej że mam tylko luteiny na 5 dni, no nic właśnie wzięłam tabletkę aby okres wywołać bo teraz toja mogę sobie czekać!!

Napije się dziś ot co:no:

Pozdrawiam....
 
reklama
Witajcie dziewczynki.

Justyna, leż ile się da, nie przejmuj się porządkami. Za parę dni wrócisz do swoich obowiązków i ogarniesz wszystko. Ważne żeby maluszek siedział tam gdzie jego miejsce.:tak: Swoją drogą ja muszę chyba zacząć jeździć bez pasów, bo nie potrafię pasa dać pod brzuch.

Zagubiona, tylko pozazdrościć Nadusi:happy: Cieszę się, że masz ją już przy sobie :happy::happy::happy::happy::happy:

Karolina,
nie wiem skąd bierzesz tyle cierpliwości do tego wszystkiego... Chylę czoła:-p Trzeba było M powiedzieć, że jak dziecko brzydkie to po tatusiu:-p:-p:-p A tak poważnie, to szkoda mi ciebie i tego że ci psują nerwy biedactwo. Długi weekend upływa mi grilowo. Aż mnie żołądek po nocach boli. :-)
Wczoraj pobiegałam trochę za siostrzeńcem na rowerku i brzusio mnie boli jakoś z boku. Dziś odpoczywam intensywnie. Kafelkarz ma dziś skończyć łazienkę,więc jak dobrze pójdzie to jutro pierwszy raz od miesiąca wykąpię się u siebie w domu :-):-):-) Oszaleć można. Takie upały a prysznica brak. :crazy:

Lori,
trzymam kciuki za dziewczynkowe staranka:tak:

Roza,
przykro mi kochana:-(
 
witam was po kilku dniowej nie obecnosci ale w niedziele wracajac z zakupow kobieta w nos wjechala autem i mielismy stlucze na szczescie mamy duze auto wiec tylnie dzwi lekko sa wgniecone i mojemu starszemu synowi nic sie nie stalo ale
oczywiscie mnie nie ominelo a podobno pasy sa bezpieczne

potczas hamowania wbily mi sie w brzuch dostalam bolesci i do szpitala dostalam skurczy co 2min ale naszczescie szyjka nie zdazyla sie otworzyc i dawali mi zaszczyki przeciw skurczom codeine i na noc morfine doslownie bylam na chaju hehe wczoraj wyszlam ale musze lezec i tylko lezec i tak do 5tyg zeby przed 37tyg nie urodzic dobrze ze moj z moim tata na zmiane pracuja bo przy 2 dzieci tylko lezec jest niemozliwe ale daje rade teraz mede chyba 24h na waszym forum pozdrawiam
- dobrze ze wam nic sie nie stało!

Dzień dobry moje Kochane!
Po pierwsze Katrinko- spóżnione, ale najszczersze i najpiękniejsza życzenia imieninowe ;)

Kochane ja wiem, że jest majówka i wszystkie czerpiecie z tego garściami, a ja się tak cieszę, że jestem w pracy, że mogłabym na zmianę skakać z radości i płakać ze szczęścia. :)

W poniedziałek zadzwonił padalec do mamusi żalić się i robiąc awanturę, że ta go nie odwiedza, że ja z mężem go nie odwiedzamy, że wszyscy go ignorują i lekceważą itp. Teściowa zdenerwowana, zapłakana, mój mąż oczywiście przy niej z chusteczką i ramieniem. Oczywiście słyszę, że pojawia się pomysł by tak pojechać dnia następnego czyli wczoraj. Nie wynurzam głowy z pokoju męża. Wczoraj przy śniadaniu pada pytanie czy z nią pojadę na co cała roześmiana jakby mi ktos najzabawbniejszy dowcip świata opowoadał odpowiadam, że nie. Mąż z uśmiechem (aż dziwne) pyta dlaczego nie chcę, na co mówię, że nie mam ochoty. Dalej mnie pyta co będę robić cały dzień, skoro mogę pojechać do jego bratowej. Odpowiadam, że zajęcie sobie znajdę. Teściowa zdezorientowana, ale nie nalega, nie ciągnie tematu. Zresztą i tak mnie nie przekona. :) Qźwa mąż jej dał mój samochód, a ona niekoniecznie potrafi jeździć. No ale niech jedzie do synusia- będzie spokój. :)
Podejrzewam, że będzie stójka na rzęsach byle się padalec nie obraził i przygotuje wszystko na poniedziałkową mszę od nich. A ja paluszkiem nie mam zamiaru kiwnąć ;) Zresztą padalcowi właśnie o to chodzi ;) Od soboty już demonstruje swoją obrazę, bo jak przyjechał do mamusi to nawet się ze mną nie przywitał- nie żeby mi było z tego powodu przykro, ale już ja wiem w co on gra. :) I nie ze mną te gierki, nie będę tańczyć jak mi zagra ;) I powiem wam więcej- już mi wszystko jedno czy się na mnie obrażą czy nie. :)))

Wszystkim Wam kochane miłego dzionka!!!
- ja nei wiem jak ty psychicznie dajesz rady...mnei by juz dawno do warjatkowa wywieźli. Ja nawet ze swoimi rodzicoami nie mogłabym mieszkać.
witajcie sloneczka moje! ja tak szybko bo mam 15 minut pauzy,a roboty do wieczora...:-(...losiczko nasza Kochana,wczoraj mnie nie bylo wiec skladam dzisiaj serdeczne zyczenia!!!!!Zobacz załącznik 460771 Z okazji urodzin przesyłam życzenia
Miłości, zdrowia i marzeń spełnienia
Wszystkiego co w życiu ważne i drogie
Wszystkiego co cieszy dzisiaj życzę Tobie..:]

- no to chyba bedziemy razem testowac bo mi teraztez staranka wypadają. My tak na spokojnie, jeden raz na dzien 36 godzin przed owu... albo sie uda albo nie. Jak beda kreseczki to bede sie cieszyc a jak nei bedzie to tez sie nie zmartwie.

witajcie dziewczyny
wybaczcie ze ja tylko dzis o sobie ale tak na szybko wpadlam powiedziec co tam u nas. My nadal w szpitalu malutka nie ma zadnej bakteryjki na szczescie ale jeszcze lezy sobie w inkubatorku bo dostala zoltaczke wiec ja naswietlaja przez to spadla troche na wadze ale je coraz wiecej wczoraj pierwszy raz dostalam ja na rece ryczec mi sie chcialo ze szczescia jest taka slodziutka i taka malusia az balam sie ze krzywde jej zrobie. Wczoraj rowniez byla pierwsza proba cycusia niestety moja malenka byla tam szczesliwa ze wreszcie jest blisko ( od soboty tylko dotykalam ja po buzi paluszkiem) ze miala w nosie jedzenie i albo wlepiala swoje piekne slepia albo spala usmiechajac sie do mnie. Dzis przystawili mi ja jeszcze raz i moje sloneczko jak chwycilo tak puscic nie chcialo objadla sie i spala jak aniolek nawet jej nie dokarmiali :D. Tak wiec mam nadzieje ze juz niedlugo dostane ja na sale i szybko do domku wrocimy :D

aa LOSICZKO spoznione sto lat kochana :*****
- ciesz sie ze z Nadusią wszystko dobrze, trzymam kciuki za szybki powrót do domku.

Nie ma nikogo??

Dziewczynki nie miałam owulacji,siedzę i płaczę dla męża w rekaw:-( mój wynik to 0,9 dla fazy lutealnej w 25dc przy normie 1,7-27 buuuu jak tu zajść w ciążę.

Najgorzej że mam tylko luteiny na 5 dni, no nic właśnie wzięłam tabletkę aby okres wywołać bo teraz toja mogę sobie czekać!!

Napije się dziś ot co:no:

Pozdrawiam....

- strasznie mi przykro .... mocno przytulam. Napij sie napij.

Witajcie dziewczynki.

Justyna, leż ile się da, nie przejmuj się porządkami. Za parę dni wrócisz do swoich obowiązków i ogarniesz wszystko. Ważne żeby maluszek siedział tam gdzie jego miejsce.:tak: Swoją drogą ja muszę chyba zacząć jeździć bez pasów, bo nie potrafię pasa dać pod brzuch.

Zagubiona, tylko pozazdrościć Nadusi:happy: Cieszę się, że masz ją już przy sobie :happy::happy::happy::happy::happy:

Karolina,
nie wiem skąd bierzesz tyle cierpliwości do tego wszystkiego... Chylę czoła:-p Trzeba było M powiedzieć, że jak dziecko brzydkie to po tatusiu:-p:-p:-p A tak poważnie, to szkoda mi ciebie i tego że ci psują nerwy biedactwo. Długi weekend upływa mi grilowo. Aż mnie żołądek po nocach boli. :-)
Wczoraj pobiegałam trochę za siostrzeńcem na rowerku i brzusio mnie boli jakoś z boku. Dziś odpoczywam intensywnie. Kafelkarz ma dziś skończyć łazienkę,więc jak dobrze pójdzie to jutro pierwszy raz od miesiąca wykąpię się u siebie w domu :-):-):-) Oszaleć można. Takie upały a prysznica brak. :crazy:

Lori,
trzymam kciuki za dziewczynkowe staranka:tak:

Roza,
przykro mi kochana:-(

- i jak tam wyrobili się z łazienką? .... ja nienawidzę remontów i tego syfu w cąłej chałupie :confused2: ... no ale potem jak ładnie :-)


a ja sobie szukam zajęcia i postanowiłam uczyć sie francuskiego. Ciekawe co mi z tego wyjdzie bo ja zawsze mam słomiany zapał.
 
chlercia wszystko co pisalam przes dzien nie ma musze jeszcze raz uuuuuuu

dziekuje kobitki za wsparcie

roszpunka ja teraz bede robic jak w poprzedniej ciazy czyli najpierw
zapinam pasy beze mnie siadam i przekladam gorne jestem zabezpieczona bo mam gorne pasy.

zagubiona zdrowka dla was....

katrina juz sprawa zajeli sie prawnicy dobrze ze mamy tutaj taka mozliwosc choc wolala bym zdrowie pozdrawiam a ty jak sie czujesz u ciebie tuz tuz

roza glowa do gory czasem natura robi dziwne rzeczy...

loreali remont to nie jest ciekawa rzecz ale jaki efekt koncowy nauka jezyka ciekawa i przydatna ale u mnie by to sie nie sprawdzila brak motywacji mieszkajac w uk nie ucze sie slowek ktore mi sie nie przydadza albo bede ich malo urzywac
 
Justyna - wiem, że lepiej, żeby ta stłuczka w ogóle nie miała miejsca, ale to co przeżyłaś to Twoje niestety... dobrze, że tak się skończyło.
Ja się czuję bardzo dobrze, szybko sie męczę, ale to normalne, kręgosłup mi tez czasami pada, ale na tym etapie to również normalne. Jeszcze troszkę i skończy się to dźwiganie kilogramów przed sobą.. juz się nie mogę doczekać, jak wezmę na ręce takiego słodkiego maluszka, nawet nie mogę się doczekać przewijania tej maleńkiej pupci nawet z kupki.

Roza - na szczęście tym razem obeszło się bez żadnych antybiotyków, nie jest źle, ale ta temperatura mnie niepokoi. Zobaczymy jak będzie dalej.
 
Ostatnia edycja:
Roza przykro mi kochana:-(. Kurcze no to musisz isc do lekarza po jakies tabletki.Dobrze ze mezowi mozesz sie wyplakac ja to tylko w takich sprawach tu na forum albo w podusie. Przytulam z calej sily :happy:

Katrino ja tez marze kiedy zaczne przewijac malusia. Moja sasiadka ma 3 miesiecznego synka i jak widze te malusie stupki to bym je doslaownie zjadla:laugh2: ty to jeszcze troszke a ja znowu zaczynam wszystko od poczatku:-(

Lorelain widze ze ty wszystko robisz tylko nie bobasa. Kochana co ma byc to bedzie. Dlaczego wykasowalas swoje kurczaczki??? I wiesz co??? Jest mi przykro bo ty wogole nie odpowiadasz na moje pytania. Ale rozumiem i juz nie bede pytala o nic:-(. Zycze ci wszystkiego naj oczywiscie:-)

Roszpunko jak maz byl we Francji to ja 2 miesiace bylam bez lazienki. Kupilam wielka miske doslownie jak wanna:-) i mylismy sie z dzieciakami po koleji hi hi a wode wybieralam garnkiem bo nie dalo sie podniesc tak ciezkiej miski :-). Dalo sie wytrzymac ale do dzisiaj nie zapomne tego blogiego uczucia gdy po tych 2 miesiacach wskoczylam do wanny:-):-):-)

Justynko odpoczywaj kochana.

Roza jeszcze raz tule:happy:

A mnie dzisiaj brzuch boli @ owo i to bardzo :-( oj chyba @ zjawi sie szybciej :-( no i mam ochote na zimne piwko zurawinowe ale tak jakos sie powstrzymuje bo mam malenka nadzieje na ..............;-)
 
Ostatnia edycja:
losiczka - przykro mi ze masz takie odczucia, na pewno to nie było specjalnie. Dzisiaj siedz ena kompie to dawaj pytań iel chcesz a postaram się odpowiedzieć :) Wiesz to jest strasznie trudna sytuacja. W prace bardzo dobrze mi się układa, mam świetne projekty do prowadzenia z których bardzo się cieszę ale z drugiej strony o niczym bardziej w tej chwili nie marze jak o takim bobasku pachnącym mleczkiem. Boje sie czy an starania nie jest za wczesnie i dla tego nei lecimy pełną parą bo mnie troche boli podczas stosunku więc jeszcze tak na 100 % nie jest ok i kurcze boje sie znowu poronienia. Mielismy jedne przytulanka po których teoretycznie moga być dwie kreseczki bo było na 24 lub 36 godzin przed owulacją.
Kurczaczki wykasowałam bo mi było za bardzo przykro. Tylko o nich myślałam a nie o teraźniejszości. Staram sie nie myśleć o tym co było tylko o tym co może być.

Katrina - dasz rade...juz niewiele Ci zostało :)

justynka - ja bym bardzo chciała mówić w kilku językach ... najgorzej z konsekwencją bo ja to bym chciała wszystko od razu na pstryknięcie palcem a to sie tak nie da.
 
Lorelain mi tez jest nadal bardzo ciezko. Uwierz mi ze ja nadal licze tyg ciazy tzn w ktorym bym juz byla i to jest okropne.Mierze tempke a potem porownuje z wykresem ciazowym. Tyle ze mi to pomaga. Im wiecej o tym mowie pisze im wiecej wyplacze to mi lepiej. I jeszcze nie jedna lze uronie. Ja sie staram ale to zupelnie inne starania bez nakrecania szalenstwa bez witamin zupelnie nic. Wszystko zostawiam naturze. co ma byc to bedzie i tak samo jak ty i inne dziewczyny ktore poronily ja takze boje sie ze moze byc znowu cos nie tak. Ale pragnienie jest silniejsze niz strach.

Ja juz naprawde nie bede pytala rozumiem twoje podejscie i jeszcze raz zycze ci wszystkiego naj i spelnienia marzen!!!!!!!!!!!!
 
Dzięki dziewczynki:tak: dobrze że mam tego swojego mężulka za jego radą damy radę:-) he he
Ale jakoś przykro....

Lori ano mam taki zamiar:tak: kupiłam już sok jabłkowy, cytrynkę a kostki lodu gotowe he he;-)
Najważniejsze w tym wszystkim to jest to co nam intuicja mówi ( co do starań, czy coś z tego będzie czy nie) u mnie jak narazie jest niezawodna tylko szkoda że w złą stronę....

Losiczko jeszcze następny cykl zobaczę tak jak mówiła i znowu progesteron zbadam - wtedy się wybiorę, ale kurka ja nawet nie liczę na owulację:no:
Tempki masz ładne ho ho....&&&&&&&&&&&&&&&&:-)
Kochanie jeśli tylko mówienie i pisanie pomaga przejść te trudne chwile to pisz, pisz:-)

Justyna no mam nadzieję że w końcu głupie żarty natury się skończą. Aty jak się czujesz?? leżysz chociaż?

Katrinka to dobrze że obyło sie bez antybiotyku:-)

Roszpunka to nareszcie będzie koniec remontu:-)
 
Ostatnia edycja:
reklama
losiczka - mamy do tej sytuacji zupełnie inne podejscie, ale najważniejsze że sobie jakoś radzimy. Dla mnie to nie jest temat tabu, jak ktoś sie mnie wypytuje to odpowiadam, ale raczej zawsze staram sie takie rzeczy zamykac na głucho i iść do przodu. Korci mnie mierzyć temperature, ale nie chce sie nakręcać.

Roza - a ty jestes pewna że nie masz owulacji? ... no bo jak testy wychodzą pozytywnie to to dziwne jest wszystko. Robiłaś sobie dokładny monitoring u gina? ... na usg najlepiej bedzie widac czy pękł pęcherzyk czy nie.

lecę kąpac młodego
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry