• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Przyszle i obecne mamusie :)))

Lori nonie jest długo:-) mam nadzieje że pomoże:-)

Roszpunka może podziębiona jesteś stąd te węzły??? nie martw się :-Dna zapas. Dziś mi trochę lepiej, ale trochę:-( myśli krążą wokół mojego wyniku, ale nic... Ale masz cudny brzusio!!!!!!!!!

Losiczka hej:-)
 
Ostatnia edycja:
reklama
witam:))
znowu piękny dzionek i tak trochę bardziej rześko po tej wczorajszej burzy. Pewnie zaraz się na balkonie wyłożę na słoneczku:-):-) a jak się trochę ochłodzi to może m na rower wyciągnę.

roszpunka super brzuszek:tak::tak::tak: wiem coś o remontach... rok temu przechodziłam to samo. Nawet nie masz pojęcia jak się cieszę jak idziemy do castoramy po gwoździe albo żarówki a nie muszę wybierać płytek albo podobnych rzeczy:tak::-D:-D

losiczka a ty to chyba lubisz ta swoją maszynę??? żeby w taki piękny dzień siedzieć i szyć:-D

roza nie dziwię ci się że cały czas o tym myślisz.... jak tez tak mam i praktycznie nic nie pomaga, ewentualnie na chwilę odciąga moje myśli od tego wszystkiego...
 
Jane ja kocham swoja maszyne:-D:-D:-D A u nas to jest tak jak maz ma wolne to urzeduje z chlopakami a ja szyje. Bo czasami jest tak ze 3 miesiace nie mam pracy. A mezowi dobrze zrobi ruch bo ciezko go odciagnac od kompa i tych swoich gier:wściekła/y: .A ja mam przynajmniej troche spokoju :-)
 
a no chyba że tak:)))
mojego też ciężko od kompa odciągnąć:-( choć i tak jest lepiej niż 2 lat temu.
ja sobie przerwę zrobiłam w opalaniu. Masakra jaki upał!!!!
 
witam ale tutaj cichutko u mnie swieta nie ma wolne jest w poniedziale

wczoraj troche wieczorem sie nameczylam znow mnie skorcze braly cala godzine je mialam jeden nie przeszedl do konca a juz nastapny szedl troszke wilgotne majtki mialam ale jak by mi sie wody saczyly to caly czas by mi lecialo a mam sucho ale staralam sie odprezyc i udalo mi sie zasnac narazie jest ok raz na jaki czas mam malego skurcza dzis jak bylam w toalecie to widzialam nieduzo galaretki przezroczystej odrazu pomyslalam o czopie przy drugim mi odszedl tydzien przed porodem narazie bede obserwowac jutro wizyta u lekarza raczej u poloznej wiec szyjki nie sprawdzi a szkoda troche czytalam na temamt porodu po 32tyg i przewaznie juz jest wszystko ok ja urodzilam sie w 33 tyg a ile lat temu to bylo wiec staram sie nie martwic na nature nie ma sposobu caly czas leze jedynie spaceek do kibelka
pozdrowienia i mijej majowki
 
hej kochane tak na szybko bo jestem u rodziców wpadam życzyć wam miłego dnia. na dłużej chyba dopiero po weekendzie będę bo nie mam netu. Buziaczki
 
Justynko, ale cały czop chyba ci jeszcze nie zszedł? Oby jak najdłużej udało się przetrzymać maluszka w brzuszku, ale po 32 tygodniu już jest mniej niebezpiecznie:tak: Będzie dobrze. Trzymam kciuki żeby te skurcze ustały jednak:tak::tak::tak:
 
Hej sloneczka juz jestem z powrotem:-):-):-)......niestety moj net szwankowal w Pl a raczej wogole go nie bylo.....:szok:
Coz tam slychac ktos moglby mi strescic ostatnie dni?????:sorry:
 
hejka!!!!

Lori - z tego, co czytałam, to dopóki organizm nie jest gotowy, to nie zajdziesz znowu, a gwarancji, że jakbyś odczekała, to byłoby łatwiej nie masz, tzn. czasami jest wręcz trudniej, bo sie bardziej boisz. Co ma być, to będzie - trzeba tylko wierzyć, że będzie wyłącznie dobrze i tego Ci życzę!!!!

Katy - mały "ruch" jest bo to dłuuuuugi weekend w Polsce. U nas (tak jak i u Was), dopiero w poniedziałek jest Holiday Monday.

Miłego dnia i reszty weekendu.
 
reklama
Katrina dzieki
Oj Aniu zeby to takie proste bylo ,najpierw wyladowaly mi sie telefony:sorry: caly dzien szperalam po domu w poszukiwaniu ladowarki jak juz ja zdobylam kolejnego dnia od tesciowej to okazalo sie ze moj telefon zostal zablokowany:szok::szok::szok: bo w dniu wyjazdu mialam zaplacic rachunek i zapomnialam:sorry:. Neta mialam po kilka minut i to chyba raz udalo mi sie z Malami zamienic dwa slowa a pozniej znow kicha i neta juz nie mialam, bo moja mamunia zapomniala zaplacic......ech wiem po kim jestem taka roztrzepana :-D:-D:-D
Jak juz zaplacila to w ten sam dzien nie wlaczyli :angry:a potem poszli sobie na zaluzona majowke a ja odcieta od swiata jak na najgorszym zadupiu...zaznaczam ze do tego jeszcze dekoder siadl:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:...no mowie wam jakies fatum
Ale juz zaplacilysmy za internet do przodu i wzielysmy szybszy cobym sie znow nie musiala wnerwiac:-D:-D:-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry