• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Przyszle i obecne mamusie :)))

losiczka wiesz jak ciezszko lezec i patrzec jeszcze jak robia nie po twojemu a nie wspamne o sprzataniu mieszkam w domu pietrowym wiec troche sprzatania jest ale musze to jakos przetrwac dla pana plci meckiej w brzuchu hehe
 
reklama
witajcie sloneczka moje! ja tak szybko bo mam 15 minut pauzy,a roboty do wieczora...:-(...losiczko nasza Kochana,wczoraj mnie nie bylo wiec skladam dzisiaj serdeczne zyczenia!!!!!Zobacz załącznik 460771 Z okazji urodzin przesyłam życzenia
Miłości, zdrowia i marzeń spełnienia
Wszystkiego co w życiu ważne i drogie
Wszystkiego co cieszy dzisiaj życzę Tobie..:]
 
witajcie dziewczyny
wybaczcie ze ja tylko dzis o sobie ale tak na szybko wpadlam powiedziec co tam u nas. My nadal w szpitalu malutka nie ma zadnej bakteryjki na szczescie ale jeszcze lezy sobie w inkubatorku bo dostala zoltaczke wiec ja naswietlaja przez to spadla troche na wadze ale je coraz wiecej wczoraj pierwszy raz dostalam ja na rece ryczec mi sie chcialo ze szczescia jest taka slodziutka i taka malusia az balam sie ze krzywde jej zrobie. Wczoraj rowniez byla pierwsza proba cycusia niestety moja malenka byla tam szczesliwa ze wreszcie jest blisko ( od soboty tylko dotykalam ja po buzi paluszkiem) ze miala w nosie jedzenie i albo wlepiala swoje piekne slepia albo spala usmiechajac sie do mnie. Dzis przystawili mi ja jeszcze raz i moje sloneczko jak chwycilo tak puscic nie chcialo objadla sie i spala jak aniolek nawet jej nie dokarmiali :D. Tak wiec mam nadzieje ze juz niedlugo dostane ja na sale i szybko do domku wrocimy :D

aa LOSICZKO spoznione sto lat kochana :*****
 
Losiczko- ano zoo w taki upalny dzień to tylko dobry i drogi niestety spacer. Zwłaszcza nasze nowe zoo poznańskie to olbrzymia powierzchnia, więc dostrzec w niej zwierzęta jest sztuką niezwykle trudną. Mam nadzieję, że jednak mimo wszystko miło wspominasz ten wspólnie spędzony czas. :)
Losiczko- oj tak- niech się skończy już to wolne ;)
Mam jeszcze część produktów na ciasto, więc zrobię je dzisiaj by było na jutro, żeby mi tesciowa nie powiedziała, że padalcom na poniedziałek mam coś zrobić. :)
I tupnę nogą i powiem, że oni mi tez nie pomogli, ja pomoc zaoferowałam, mieli dzwonić, nie dzwonią, więc się nie wtracam i nie narzucam ;) I niech się obrazaja na mnie jeszcze bardziej- jeśli się da. I tak jestem ta najgorsza. :)


Ilonko- co do wyprowadzki.... podbijam temat od czasu do czasu, żeby mąż mój nie zapomniał, ale bardziej zależy mi na przyspieszeniu budowy i wzięciu kredytu. Bardzo się boję, a wiem jaki stosunek ma do tego mój mąż- kategorycznie mówi że nie więc będziemy się budować z 10 lat, a tego nie chcę ;) Postawię tylko jeden warunek- jeśli sytuacja się powtórzy to w ten sam dzień się pakuję i wynosze gdziekolwiek, do mamy, do znajomych, do hotelu- gdziekolwiek. Byle tam nie siedzieć.

Justynko- najważniejsze, że nic się nie stało. A propos pasów, to ja słyszałam, że w ciąży nie szkodzą pod warunkiem że sa dobrze zapięte- zreszta nawet na kursie z pierwszej pomocy mi tłumaczyli i na policji jak kiedyś byłam na kursie i na strażackim. Najważniejsze by pasy nie były na brzuchu, więc jeden pod brzuch, a drugi jakoś boczkiem. Mój mąż nawet, który był strasznym przeciwnikiem zapinania pasów w ciąży zmienił zdanie po wizycie u polcmantów ;)
Ale tak naprawdę każdy przypadek jest indywidualny. Najważniesze Sloneczko byś szybko doszła do siebie.


zagubiona- takie wieści to Ty możesz przekazywać całą dobę i na pewno żadna nie będzie miała o to żalu. Cudownie! Troszkę Tobie już zazdroszczę. Trzymam kciuki byście szybko wróciły do książęcego pokoiku :)
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
-Lorelain ja tez mam mysli podobne jak Ty-strac sie ,nie starac,ale boboseksy sa od trzech dni wiec zdalam sie na los...mam nadzieje ze wszystko Ci sie ureguluje i zycze powodzenia!Katrinko- spóżnione, ale najszczersze i najpiękniejsza życzenia imieninowe ;)karol_in-a Kochana tak bardzo chcialabym Ci pomoc w tej Twojej sytuacji,ale niestety jedynie co moge to zyczyc Ci duzo cierpliwosci i prosze olewaj to wszystko i mysl tylko o tym cudownym skarbie,ktory nosisz pod serduszkiem!:-)!tomek i justyna cale szczescie ze nic wam sie nie stalo.musisz jeszcze troszke wytrzymac,uwazaj na siebie,duzo zdrowka zycze!zZagubiona buziaki dla malutkiej! pozdrawiam wszystkie panie,uciekam do pracy,u mnie 27 stopni,a ja musz tyrac!!! milego dnia!!! cool.gif
 
Pamelo dziekuje:-)

Zagubiona ja sobie wyobrazam co czujesz. Zasluzylas na to kochana!!!!!!!!!!!!!!!!! Wracajcie z Nadinka do domku szybciutko. Pora suwaczki zmienic hi hi !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!:-):-):-)
 
witajcie

My po wizycie - takiej rutynowej, moje ciśnienie dobre, tętno maluszka też, czyli wsio OK. Zaraz jeszcze do przychodni jedziemy, bo Alinka znów chora..

Karola, Pamela - bardzo dziekuję

Zagubiona - trzymajcie sie dziewczynki i wracajcie do domku,

Justyna - wiesz, że możecie się starać o odszkodowanie od tej babki za Twoje przeboje z ciążą??

Życzę miłego dnia i zmykam do lekarza.
 
witajcie kochane!

widzę ze majówka w pełni u was bo produkcja na forum mizerna. ale nie ma się co dziwić. pogoda wspaniała to się korzysta. chociaż u nas wczoraj deszcz zaskoczył. ale taki krótkotrwały chociaż intensywny wiosenny deszczyk.

ja walczę znowu od 2 dni z bólem głowy. no maskara jakaś. dawno tak często nie dała mi popalić. dzisiaj już nie wytrzymałam wzięłam paracetamol i wróciłam do życia. maluch czasem daje o sobie znać ale ostatnie 2 dni jakby mniej aktywny i zaczynam się denerwować. ale dużo teraz odpoczywam bo w taka pogodę co innego robic więc wierzę że jest wszystko ok.

lorelain, pamela domyślam się że bijecie się z myślami starać się czy nie. ale moze na razie zdajcie się na los i nic na siłę. a ja mocno trzymam za was kciuki. wierzę że wkrótce bedziecie się cieszyć +

zagubiona
jak miło się czyta takie wpisy. mam nadzieję że szybciutko wyjdziecie do domku. takie szczęście bije od Ciebie. tak trzymać. a jak ty się czujesz?

karolcia ja wiem że kredyt to nic dobrego. sama wzięłam na budowę domu i perspektywa 30 lat spłaty mnie przeraża. ale z drugiej strony jestem teraz na swoim. cały czas coś jeszcze brakuje ale jaka to radość jak przybywa nowy mebel, lampa itp. też się bałam brać kredyt ale powiem ci że teraz nie żałuje. moje rodzice też kiedyś zrezygnowali i teraz żałują. a płacic komus za wynajem to dla mnie strata kasy. a tak wiem ze przynajmniej płace za swój kącik. a z czasem sytuacja moze się zmienić i ten kredyt spłace szybciej. no i mieszkamy sami. mimo iz mam cudnych rodziców to oni tez uważają że młodzi powinni mieszkać osobno. docierać się i układać swoje zycie razem a nie pod okiem rodziców czy teściów. tak więc sprobuj moze jeszcze z mężem pogadać. i rozważcie jeszcze raz wszystko. zyczę wam trafnej decyzji

justyna dobrze że wszystko już ok. teraz kochana odpoczywaj a chłopaki niech skaczą przy Tobie. ja też nie znoszę takiej bezczyności i jak ktos robi za mnie wszystko tym bardziej kiedy wiem ze zrobiłabym to inaczerj, lepiej. ale cóż mus to mus. &&&&&&&&& za was

katrina zdrówka dla Alinki. no i dobrze że u Ciebie i maluszka wsi ok
 
Ostatnia edycja:
reklama
Justyna o matko!!! całe szczęście że nic się Wam nie stało:-)

Zagubiona super!! już niedługo będziesz cały czas tulić córunię:-D

Ilonka niestety:no: tempka jest masakryczna, albo spadła, albo znowu nie było owu chociaż pęcherzyk ładnie rósł:-( @ nie ma jeszcze. ehhh w piątek wezmę wynik progesteronu i zobaczę. Może się przesunęła....

Katrina zdrówka dla córci:-) - super że wizyta ok, to najważniejsze :-)

Agnes na pewno wszystko dobrze, nie martw się, może sobie maluch leniu****e z mamusią:-D wspólczuję bólu głowy, masakra

Pozdrawiam:-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry