Dzień dobry moje Kochane!
Melduję sie z samego rana przeszczęśliwa, bo już w pracy. Dwa dni weekendu spędzone z teściową mi w zupełności wystarczą.
Weekendowe spotkanie z padalcem zaliczone- nie zamieniliśmy zdania poza przywitaniem się i pożegnaniem

Dzisiaj czeka mnie kolejne i zamierzam potraktować go podobnie.

W przygotowaniach do ich popołudniowych gości rzecz jasna nie uczestniczyłam, więc teściowa dzisiaj robi stójkę na rzesach, ale ja mam to osobiście w nosie.
Mąż niestety nie przejawia kolejnych objawów dalszej poprawy czy nawrócenia. Wszystko utknęło w jednym miejscu o ile nie cofnęło się dwa kroki w tył. Mówi co prawda częściej jak kocha i stara się zwracać na mnie uwagę, ale często też zwraca się do mnie per wy mając na myśli oczywiście mamusię ;( A ja delikatnie zwracam mu uwagę, że mi się to nie podoba
Katrinko- qrcze jeszcze troszkę

Zaciskam kciuki by wszystko było dobrze. No i podoba mi sie pomysł przyzwyczajania męża do łóżeczka.
Losiczko- a gdzie dzisiejszy wynik tempki? Mam nadzieję, że ten wysoki poziom to nie sprawka lutki

Trzymam kciuki, bo coś mi tam gdzieś w głębi mówi...
Ilonko- wracając do pościeli- jeśli masz taki pogląd to oczywiście jak najbardziej
Roszpunko- gratuluję zakończenia remontu. Och jak ja uwielbiam kupować takie duperele wyposażenia domu. Mam nadzieję, że też niebawem będę na takim etapie
jane- mebelki bardzo ładne. No i praktyczne.
Aniabuchowicz- ja mam już 8-9 na plusie, więc mnie nie pobije żadna z tu obecnych

I śpij jeśli masz możliwość i ochotę.

Ja żałuję, że jak mi się chciało to nie spałam
Katka- chcesz też tak szurać jak Losiczka?
Lori- trzymam kciuki za przyszły poniedziałek
I chyba więcej nie pamiętam- przepraszam.
Miłego dzionka!!!