• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Przyszle i obecne mamusie :)))

Jane to ja wpadam na cieplutki chlebek ok ???????? :-D kurczaczek ze CI sie tak chciało wstawać i juz piec !!!!!!!!!!!!!!!!!! powiem Ci ze i ja tak jakoś ostatnio bez życia, i tez sie dziwie własnie jak ja funkcjonuję :baffled:

losiczka :-( o jak mi smutno ;(( :-( ciesze sie ze sie nie podłamałaś ale było tak pieknie, :-( miałam taką nadzieje !!!!!!!!!!!! odezwij sie po wizycie !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

do zagubionej napiszę ale jeszcze nie teraz bo za wcześno, jak coś dam znac co i jak !!!!!!!!!!!!!!!!!!!
 
reklama
kurcze losiczka a myślałam, że chociaż Tobie się tym razem uda:-( przykro mi ale tak widać musiało być. Musimy dalej mieć nadzieję.... bo co innego pozostaje??

ilona nie chciało mi się wstawać jak cholera;-) ale skoro wieczorem przygotowałam ciasto do wyrośnięcia to szkoda to zmarnować i motywacja większa żeby wstać;-) a chleb musi siedzieć 75 min w piekarniku więc zawsze robię tak żeby jeszcze poczekać chwilę aż ostygnie i świeży do pracy zabrać:tak: a że dziś ma na 9 to jestem w stanie o 6 wstać i to zrobić:)
 
Hej Kobietki...
u mnie tempka zaczyna spadac wiec zaraz @ bedzie i Jane dołączam do Ciebie :(((( bo ja zaraz doła wyłapie i to ostrego
Jane tulę mocno :* wiem jak się czujesz :( ale bedzie dobrze musi być ,a Katka zrobi z deprechą porządek,ona ustawia nas do pionu :tak:

Losiczko uda sie w nastepnym cyklu :-D

Ilona do cholery co Ty z tymi wynikami wymyslasz !!!!Lanie Ci sie należy

Loriii o dobrze,ze jestes :)))) Ciesze sie ze wszystko ok u Ciebie :tak::tak::tak::tak:,a francuskiego z czego sie uczysz jesli mozna wiedziec????
Ania spioszku pisałam do Ciebie ale ciiiisza :( odpoczywaj :*

Mnie od rana skreca z bolu i wiem ze jak dotre do pracy to ...dzis nie bede pracowac :(
do wesela coraz bliżej a ja ani sukienki ani butów ech.....
Katy dobrze ze wypoczeta i uśmiechnięta :* :*


Pozdrawiam wszystkie
 
Dzień dobry!

Losiczko- no rzesz ty cholibcia- wredzizna jedna no... :(
No ale może dzisiejsza wizyta u lekarza będzie satysfakcjonująca ;) Czekam na wieści ;)

Katka- mocno trzymam kciuki za tatę- byle wszystko było dobrze ;)

Ilonko- to w końcu wrócisz do nas na dobre jak męża już odtransportowalaś :)

Katrinko- musiałabym zrobić wymiankę i postawić łóżeczko, a teściowa wystawić za drzwi ;)

Truskaffka- tylko ta moja pseudo taktyka malo się sprawdza pod względem skuteczności, ale przynajmniej mam spokój ;)

Roszpunko- wczoraj już zapomło mi się- zaraz wstawię, bo mi głowę już ukręcicie ;)

A wczorajsza kolacja??? Ufff... Do kościoła sie spóźniliśmy, nie wykazałam inicjatywy w pomaganiu- w ogóle. Stanęłam z boku i czekałam na rozwój wydarzeń i glówną odsłonę nowej gry aktorskiej mojego "ulubionego" szwagra. Mój mąż jakiś zamyślony, posępny- czasem mam wrażenie, że też gra przed publiką zwiększony smutek i żałobę, ale... Padalce przywiozły półtora blachy ciasta, teściowa zrobiła jedno i dokupiła resztę. Nie zmienia to faktu, że nie poczuwali się do obowiązku pomocy i chociażby dokrojenia ciasta jak sie kończyło, ale już w tym wieku nie wychowasz ;)
Szwagier mój oczywiście chcąc zwrócić na siebie uwagę pyta przy stole: wy w piątek wyjeżdżacie z dziewczynami (zwraca się do mojego męża mówiąc o mnie i mamusi) na co już w wielkiej frustracji odpowiadam, że jeszcze nie wiemy czy pojedziemy, że nie rozmawialiśmy o tym itp. To nie był ani moment, ani miejsce na tą dyskusję. Ale szwagier dalej drąży- no ale dlaczego itp. Odpowiadam więc, że jak chcą mogą przecież sami jechać. No i sru... Obrazil się. Teściowa mnie pyta czy pojedziemy do tej puszczy, więc jej mówię, że mogą jechać jak chcą- ja na razie nie mam ochoty. Od kiedy się mną przejmuje? Chyba że bada grunt by pojechać tylko z synusiem- pełna sielanka. Mąż pojechał na polowanie, mamusia mu zrobiła kolacyjkę po powrocie, bo wcześniej jak proponowałam to nie chciał, odwrócił sie dupa w lóżku. A ja noc bez senna, skurcze łydki tak bolesne, że aż łzawe. Rano pytam czy chce śniadanie (bo nie wiem czy mu robić, czy może mamusia mu zrobi. Odpowiada, że zrobi sobie sam, więc nie wtrącam się- robię tylko dla siebie. :)
Nie czuję się żoną- w ogóle. Znów kolejny wielki dołek, moment zwątpienia czy warto dalej walczyć, czy warto się starać i pytanie skąd wziąć na to siły???
Wysiadł z samochodu bez słowa, bez buziaka, trzasnął drzwiami i poszedł. Obrażalski. Ale poźniej usłyszę, że ja jestem foszasta. :))) Nie odezwał się, a zazwyczaj robi tak każdego ranka sprawdzając czy dojechałam. Dzisiaj widocznie nie interesuje go czy jestem cała ;)

jane- głowa do góry, za chwilkę będzie lepiej.

Lori- ja bardzo chętnie tylko musze Cię znaleźć na enpr`ze. :)

Losiczko- nie mam żalu, że powiedziałaś, miałaś oczywiście od początku rację, więc Lori nie sugeruj się moim wykresem ;) i rzeczywiście miesiąc wcześniej brałam jakieś globułki dopochwowe, więc może to one były receptą na dziewczynkę ;)

Ania- spij póki możesz ;)

Małami- spokojnie, zawsze te zakupy na ostatnią chwile są najbardziej owocne ;) tylko niestety kosztują nas troszkę nerwów ;)

Ilonko- to mpv- to też coś z czerwonymi krwinkami, tylko nie pamiętam czy średnia objętość, czy waga. I nie czytaj już głuptasie ;)

jane- taki świeży chlebuś to jest rewelacja ;) a z czym robisz?

Miłego dnia Wszystkim.
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Karolinka cóż mogę powiedziec /??????????????????? na razie nie widać poprawy i nie wiem czy ona w ogole bedzie :-( tulę po prostu !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
 
Witam ja tylko na moment i lecę do lekarza,
Ilonka ja mam 74 i lekarz twierdzi,że jest ok a hematokryty zawsze będą niższe jeżeli masz slabą hemoglobinę. Wiadomo żelazo musisz brać ale 10 hemoglobiny to też nie tragedia dla kobiety w ciąży, byle nie spadło poniżej 9. Będzie dobrze:-D:-D:-D, nie w każdej ciąży wyniki są idealne.
 
Ilonko- a Ty o której masz wizytę?

Viola ma rację- nie ma powodów do niepotrzebnego niepokoju- wszystkiego się dzisiaj dowiesz. :)
Trzymam kciuki Violka za Twoją wizytę, a właściwie obie ;)

Ilonko- dzisiaj mam taki dzień, że zastanawiam się czy dam radę jeszcze to pociągnąć. Ale ostatnio mam tak coraz częściej. :) Mam nadzieję, że on w końcu jakoś mnie zauważy, dostrzeże ;(
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry