• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Przyszle i obecne mamusie :)))

Karolina nie doceniasz się, masz taktykę ;) kombinujesz jak tu podejść teściową by bez wielkiego rozlewu krwi wyszarpać kawałek męża dla siebie, małymi kroczkami wierzę że uda wam się być trzyosobową rodziną z Jagodą (bez szanownej teściowej na karku ;) )
a jednocześnie nie godzisz się już na siedzenie cichutko i pokorne godzenie sie na coraz to nowe rewelacje ze strony teściowej czy padalca ;)
ale pięknie napisałaś MAkocie...aż mnie ciary przeszły ;)
Makota sami musicie podjąć decyzję, ja jedynie z doświadczenia swoje wiem i na dzieciaka bym się decydowała...ale to w moim życiu ;)
Matika stworzyliśmy jak byłam na ostatnim roku studiów i też kołowrotek był hehe
z jednej strony chciałam, byłam psychicznie gotowa na malucha, z drugiej strony zakładaliśmy że jakiś rok zajmie nam dzieło stworzenia...a tu niespodziewajka przy pierwszym strzale powstał pierworodny :p
zamieszanie było, dostałam fajną propozycję pracy...jak byłam w 8 miesiącu ciąży:eek: no i cóż...coś za coś
ale w 100% nie żałuję, nie wyobrażam sobie by nasze losy mogły inaczej się potoczyć i ogromnie się cieszę z tego naszego małego prezesa :)
Pamela nie mów hop..ja miałam ostatnio owulacje w ponad 30dc :eek:
Katy no nie ma litości, rodacy dziś do 21 w pracy siedzą:eek:
ooorzeszek...szacuneczek za ćwiczenia, poćwicz też za mnie...co by z tyłka cosik zeszło:-p
zdrowia dla taty
Ilona sorki nie mam pojęcia, nie pomogę. Ale tak jak Jane pisze, nie myszkuj po googlach, idziesz zaraz na wizytę to się wyjaśni..do tego czasu, oddychaj głęboko i spoookój ma być ;) nie strsesować Pawełka!!!
Jane :( podaję chusteczkę...
wieczorem stuknę się z Tobą lampką wina, otrzemy łzy, zakopiemy smutki i do dzieła ;)
Lor szalejesz z francuskim :) szacuneczek :)
zaciskam Kciuki żeby się wam udało :)
 
reklama
dziewczynki jestem już w domu i mam zamiar nie ruszać się z kanapy!!! Jakiś film pewnie oglądnę...
przepraszam, że tak smęciłam:-( obiecuję, że już przestaję
 
ja już came back

musiałam podskoczyć do koleżanki z pracy po laptopa bo już na dniach rodzi. Puściłam pranie, poukładałam poprasowane, odkurzyłam i podlałam kwiatki uuuuuuuuuuuf no to jestem obrobiona i wreszcie sobie siadłam. Mężulek idzie kąpać młodego to i nawet cisza będzie.
Musze się trochę przygotować bo jutro organizuję w pracy spotkanie no i może trochę francuskiego się poucze, ale na bieżąco będę zaglądać :tak:

truskaffka - trzymam kciuki za ten cykl! ... może już się wyregulowało :tak:

Ania
- no cóż uroki pierwszego trymestru, ale to znaczy że fasolka sobie rośnie bo Ci zabiera energię :)

Katy - kurcze podziwiam za ćwiczenia bo ja to leniuch jestem i najchętniej to nawet po bułki bym podjeżdżała autem :sorry:
 
Ilonka o ile masz podwyższone te NEUTH?
Ja od początku ciąży mam troche podwyższone,ale lekarz mówił,że te normy laboratoryjne nie dotyczą kobiet w ciąży.

Losiczko ty też masz jutro wizytę? Trzymam kciuki:-D ja też mam tak rano,ale mam trochę do pozałatwiania więc będę popołudniu,ale jak będą jakieś wieści typu "skierowanie do szpitala" to napiszę smska.

Laluś
trzymam kciuki za twojego kotka,na pewno wszystko będzie dobrze. (Ja do niedawna miałam kotka miałby teraz w maju 3 latka a lekarz nie potrafił mu pomóc)

Ja odebrałam dziś wyniki i jestem w szoku bo hemoglobina podniosła mi się z 11 do 12:-D
Karolinka a biorę to samo żelazo co ty jedną tabletkę dziennie:)
A jeżeli chodzi o kilogramy w czasie ciąży to ja do 25 tyg przytyłam 6 kg,potem zaczęłam dietę cukrzycową i schudłam 1,5kg,teraz pomału przybieram na wadze i nadrobiłam te 1,5kg . Czyli w zasadzie od początku ciąży mam jakieś 6-6,5 kg na plusie:)
 
Viola, super się trzymasz w takim razie:tak: Też mi się marzyło tak mało przytyć, ale ja obżartuch jestem:-) Ciekawe kiedy się rozpakujesz...

karolina, nie widzę tego zdjęcia brzusia na grupie:confused:

jane, winko dobrze ci zrobi na poprawę humoru. :tak:

lori, silna kobietka z ciebie. Będzie co ma być. Jak będzie fasolka to możesz długo pracować jeszcze. Ja dopiero teraz na L4 jestem, ale gdyby wszystko było ok to bym jeszcze popracowała z miesiąc.
Lori, jak kiedyś gadałam z lekarką o planowaniu płci, to powiedziała, że da się to zaplanować, tyle że trzeba cykl wyregulować co do dnia! I obiecała, że następnym razem będziemy planować.Może pogadaj ze swoim lekarzem o tym, może ci coś doradzi i pomoże w robieniu córeczki.

ilonka
, do jutra wytrzymasz, więc proszę się nie nakręcać na zapas. Jutro lekarz ci wszystko powie. :tak:

pamela, tulę.

makota
, karolina ma rację, tak na prawdę to nigdy nie ma odpowiedniego momentu na dziecko. My też odkładaliśmy tą decyzję, bo jeszcze szkoła, praca itd... Ale w końcu poczuliśmy taką pustkę, że nie mamy dla kogo żyć i gonić za lepszym i stwierdziliśmy że wszystko da się jakoś ułożyć i nie ma co przekładać. Ale to już sama musisz wiedzieć czego chcesz tak na prawdę. Jak chcesz pożyć jeszcze tylko dla siebie to nie ma co na siłę starać się o dziecko, tylko dlatego że może tak wypada czy coś.


Dziś się dowiedziałam, że dzieciaki do których chodzę na korepetycje będą miały siostrzyczkę lub braciszka. Podobno to ja zaraziłam ich mamę:-D
 
Ostatnia edycja:
Karola - ja jestem za tym, żebyś nawet juz teraz postawiła w pokoju łóżeczko i codziennie zmieniała jego ustawienie - choćby pod pretekstem szukania najlepszego miejsca dla córci
 
Aniu ja na razie nie mam jak sie wyrwac bo mamy gosci i jeszcze bede miec przez 2 tyg tak ze moze jakos inaczej uda sie zeby dostarczyc ci lutke na razie mam 1dna i moze ty dasz rade??? Albo Piotrusia wyslij???? Ja naprawde przez jeszcze 2 tyg nie bede miala jak pozniej sie mozemy spotkac :tak:
Truskafffka pewnie ze pocwicze ale na razie sie nie ujawnlas wiec nie wiem czy jest u ciebie z czego zrzucac :-p
Jane no co ty nie przepraszaj bo kazda z nas ma serce a nie kamien i nikt nigdy ci nie powie ze zle robisz....jestesmy tu zeby sobie sluzyc ramieniem placz jesli tego ci trzeba ....moj rekaw gotowy bez wzgledu na to co na nim wyladuje :-D
Lori ja to z tych co albo cwicza 5 razy w tyg albo w ogole zeby np swiatlo wylaczyc posluze sie mezem
a moj komp wlasnie wariuje :eek::eek::eek:
 
Katy - ja to sie prawie we wszystkim wysługuję mężem :laugh2::laugh2::laugh2::laugh2: grunt to sie dobrze ustawić :-D:-D:-D:-D

Katrina - jak sie dzisiaj czujesz? jakies skurcze przepowiadające? masz jakies przeczucia kiedy będzie poród?

Roszpunka - ja aż takiego strasznego parcia na dziewczynkę nie mam, ale zawsze warto próbować =)

ViolaPop - trzymam kciuki za jutrzejszą wizytę i koniecznie napisz co z tym małowodziem.
 
Ostatnia edycja:
Lori - czuję sie bardzo dobrze, ale nie mam przeczucia kiedy małe się zdecyduje opuścić cieplutkie miejsce dotychczasowego pobytu.
Maluch jest bardzo ruchliwy i czasami mam wrażenie, że wyjdzie przez brzuch, Braxtony mam silne juz od dawna, ale teraz jakby ciut rzadziej mnie dopadają.
Miałam kilka dni z rana takie mulenie, brak łaknienia i jednego dnia częściej odwiedzałam toaletę, ale to jednak nie to.
Mam termin na 29 maja, więc zostało 22 dni, a jak do tego czasu maluszek sie nie zdecyduje to mam jeszcze max. 10 dni, bo tylko tyle moge tu przenosić ciążę.
 
reklama
Katy no i wywołała wilka z lasu:-p
jutro będę w domu to poszperam w zdjęciach i cosik na grupę wrzucę:cool2:
Roszpunka a nooo planować można, ale trzeba pamiętać że to tylko zwiększanie szans na daną płeć..zawsze nas maluch może zaskoczyć:-p
Lor nooo baaa w życiu trzeba się ustawić odpowiednio z Panem i Władcą..co by chciał nieco usługiwać żone hehe
Katrina mój prezes też próbował zwiewać z brzucha przez pępek:-D
Jane z nami tak już jest, jest optymizm, wiara, nadzieja, power do działania..a przychodzą takie dni że chcemy się zakopać w czarnej dziurzem każda to zna..tulę i czekamy na powrót wiary ;)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry