truskafffka
Fanka BB :)
Karolina nie doceniasz się, masz taktykę
kombinujesz jak tu podejść teściową by bez wielkiego rozlewu krwi wyszarpać kawałek męża dla siebie, małymi kroczkami wierzę że uda wam się być trzyosobową rodziną z Jagodą (bez szanownej teściowej na karku
)
a jednocześnie nie godzisz się już na siedzenie cichutko i pokorne godzenie sie na coraz to nowe rewelacje ze strony teściowej czy padalca
ale pięknie napisałaś MAkocie...aż mnie ciary przeszły
Makota sami musicie podjąć decyzję, ja jedynie z doświadczenia swoje wiem i na dzieciaka bym się decydowała...ale to w moim życiu
Matika stworzyliśmy jak byłam na ostatnim roku studiów i też kołowrotek był hehe
z jednej strony chciałam, byłam psychicznie gotowa na malucha, z drugiej strony zakładaliśmy że jakiś rok zajmie nam dzieło stworzenia...a tu niespodziewajka przy pierwszym strzale powstał pierworodny
zamieszanie było, dostałam fajną propozycję pracy...jak byłam w 8 miesiącu ciąży
no i cóż...coś za coś
ale w 100% nie żałuję, nie wyobrażam sobie by nasze losy mogły inaczej się potoczyć i ogromnie się cieszę z tego naszego małego prezesa
Pamela nie mów hop..ja miałam ostatnio owulacje w ponad 30dc
Katy no nie ma litości, rodacy dziś do 21 w pracy siedzą
ooorzeszek...szacuneczek za ćwiczenia, poćwicz też za mnie...co by z tyłka cosik zeszło
zdrowia dla taty
Ilona sorki nie mam pojęcia, nie pomogę. Ale tak jak Jane pisze, nie myszkuj po googlach, idziesz zaraz na wizytę to się wyjaśni..do tego czasu, oddychaj głęboko i spoookój ma być
nie strsesować Pawełka!!!
Jane
podaję chusteczkę...
wieczorem stuknę się z Tobą lampką wina, otrzemy łzy, zakopiemy smutki i do dzieła
Lor szalejesz z francuskim
szacuneczek 
zaciskam Kciuki żeby się wam udało
a jednocześnie nie godzisz się już na siedzenie cichutko i pokorne godzenie sie na coraz to nowe rewelacje ze strony teściowej czy padalca
ale pięknie napisałaś MAkocie...aż mnie ciary przeszły
Makota sami musicie podjąć decyzję, ja jedynie z doświadczenia swoje wiem i na dzieciaka bym się decydowała...ale to w moim życiu
Matika stworzyliśmy jak byłam na ostatnim roku studiów i też kołowrotek był hehe
z jednej strony chciałam, byłam psychicznie gotowa na malucha, z drugiej strony zakładaliśmy że jakiś rok zajmie nam dzieło stworzenia...a tu niespodziewajka przy pierwszym strzale powstał pierworodny
zamieszanie było, dostałam fajną propozycję pracy...jak byłam w 8 miesiącu ciąży
no i cóż...coś za cośale w 100% nie żałuję, nie wyobrażam sobie by nasze losy mogły inaczej się potoczyć i ogromnie się cieszę z tego naszego małego prezesa
Pamela nie mów hop..ja miałam ostatnio owulacje w ponad 30dc

Katy no nie ma litości, rodacy dziś do 21 w pracy siedzą

ooorzeszek...szacuneczek za ćwiczenia, poćwicz też za mnie...co by z tyłka cosik zeszło

zdrowia dla taty
Ilona sorki nie mam pojęcia, nie pomogę. Ale tak jak Jane pisze, nie myszkuj po googlach, idziesz zaraz na wizytę to się wyjaśni..do tego czasu, oddychaj głęboko i spoookój ma być
Jane
wieczorem stuknę się z Tobą lampką wina, otrzemy łzy, zakopiemy smutki i do dzieła
Lor szalejesz z francuskim
zaciskam Kciuki żeby się wam udało


ja też mam tak rano,ale mam trochę do pozałatwiania więc będę popołudniu,ale jak będą jakieś wieści typu "skierowanie do szpitala" to napiszę smska.

