• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Przyszle i obecne mamusie :)))

Ewirut tak uwielbiam arbuza, a jeszcze takiego zimnego z zamrażarki jak jest upał to już w ogóle, dała bym się za takiego pokroić mmmmm :-p:rolleyes2:
 
reklama
Paula- w sumie to nic ciekawego, głównie to jedzonko, bo ze mnie nie zły głodomoerk jest od zawsze:tak:Ja to cały czas musze miec cos po reka do podjadania:laugh2:
A tak dla siebie to nic za bardzo , szykuje sie juz po malu na porodówke dzis kupilam podklady poporodowe i takie tam przybory:szok:
A dladzidzi pieluszki tetrowe:tak::-D
Tylko nie bij:sorry::no:

A Ty dzis w domu nie u puzla?
 
Ewirut jak obiecasz, że się poprawisz to nie będę biła :-)
Jak to K mówi: "Taniej ubrać niż wyżywić" :laugh2: - mam to samo :-p
Ja w domu cały weekend, bo Puzel na szkoleniu integracyjnym (po raz enty) ;-) ale w poniedziałek rano do Niego jadę
:rolleyes2:
 
Paula- a to pełnimy dzis dyzur?
U mnie to sie mówi "taniej ubierać niz karmic"
Wiesz taki ze mnie glodomor a waga zawsze stoi w miejscu nigdy w życiu nie mialam problemu z wagą:no::-) i nigdy nie wazyła wiecej niz 52kg no teraz 56ale jestem w ciazy no to zrozumiałe jest:-)
 
Ewirut oczywiście, pełnimy wartę :tak:
U mnie z waga dokładnie tak samo jak u Ciebie, mój max to 51kg i tak już od kilku ładnych lat, chociaż to trochę mało do mojego wzrostu, ale co ja zrobię, że przytyć nie mogę... :-(

Gdyby któraś miała ochotę to zapraszam, bo właśnie się posilam o tym (wzór tylko, bo K zabrał aparat i nie mam jak zrobić swojej foty)
;-)
IMGP2280.JPG
 

Załączniki

  • IMGP2280.JPG
    IMGP2280.JPG
    29,4 KB · Wyświetleń: 36
Paula-ale ty sobie dogadzasz, i czy to przypadkiem nie zachcianki;-)
A wlasnie moja cudowna tesciowa przyniosła mi poziomki :szok: Tylko nie wiem czy je jesc , bo moga byc skarzone;-):sorry:
Jesli chodzi o wage to ja tez nie moge przytyc w pracy to juz sie mnie czepili , że mam tasiemca:wściekła/y:Ale co to ludzie z zazdrosci nie wymysla:szok::no:
 
Ewirut eeee chyba nie :-p może prędzej po tym cyklu będą ;-)
Ja bym wrzątkiem przelała na odkażenie i zjadła :-) jad powinien zejść :laugh2:
Powiem Ci, że mam to samo... w pracy to są osoby które cały czas by gadały jaka to chuda jestem, za każdym razem kiedy mnie zobaczą :huh: już mnie kurw.ica bierze czasami... jakby nie mieli innych tematów :wściekła/y: a jak zazdroszczą, to niech się za siebie wezmą :sorry: już nie wiem jak te komentarze interpretować... są osoby które nic nie gadają, a są takie które tylko tym się zajmują- masakra :eek:



edit.:

LiLuu
może ja też tak będę miała, kto to wie
;-)
 
reklama
Spoko, jeszcze kilka lat, kilka ciąż i dacie radę, będziecie się zastanawiać jak to zgubić. Jak tu przyleciałam to ważyłam 55kg, a teraz... 68kg. I wtedy też jadłam co chciałam i ile chciałam.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry