• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Przyszle i obecne mamusie :)))

Katrina,na wszystko przyjdzie czas.kubulka pojdzie jak mu sie zachce.a jak relacje z siostra?

Lori,o kurcze,to sie strachu najadlas.dobrze ze wszystko ok.ja tez tak mialam raz po skurczach przepowiadajacych,ze maly nic sie nie chcial poruszyc.tez mielismy juz do szpitala jechac.a z ta lipcowka to na prawde straszne :-( wyprawka gotowa?
 
reklama
Dziewczynki chodzi mi o sałatkę taka która jest jako danie :) i nie z surowych warzyw bo np nie mogę jeść surowej papryki ale konserwowa już tak :-)



Jesssuuu to sie strachu najadlas Lori współczuje dlatego ja miałam w domu dooplera i mogłam sprawdzać ile razy chciałam bo moja Lilka zazwyczaj dwa dni sie nie ruszala w trzeci trochę i tak na zmianę tylko ja zostałam przeszkolona przez położna .
 
Ostatnia edycja:
Liluu - ja dalej wierze że jej ta spokojność zostanie po porodzie :sorry::sorry::sorry:

Roszpunka - z drugim to jednak jest inaczej niż z pierwszym ....teraz na wszystko mam czas :-p ... wózka do dzisiaj nie odebrałam :zawstydzona/y:... wtedy wszystko gotowałam, potem jeszcze wyparzałam, prałam dwa razy hehe .... teraz tylko przleje wrzątkiem a nowe ubranka dała na krótką przepiórkę :sorry:


edit:
Liluu - troche przepisów tutaj znajdziesz http://www.kwestiasmaku.com/blog-kulinarny/category/salatki/
 
Ostatnia edycja:
Lori ale czy one są sprawdzone ?

A co do spokojnosci to wiesz ;-)Hehe okaże sie po porodzie bo moja od razu pokazała charakter i tak jej zostało do dziś :laugh2: Czasami we dwoje już nie wyrabiamy i żyjemy z nadzieja ze wyrośnie z tego :-p
 
Liluu - to dobra strona i ma raczej sprawdzone przepisy, ja często testuje coś nowego i zawsze wychodzi pychota ;-)

ostatnio rozmawiłam z mężem i mówił że jest nastawiony psychicznie na ryk, płacz i zgrzytanie zębami, a ja nawet sobie jej nie umiem takiej wyobrazić :sorry: ... tak jak noszę ją w brzuchu to czuję że jest spokojna.
 
Ostatnia edycja:
Lori - ja wiem, że na wszystko przyjdzie czas i nie martwię się tym, zwłaszcza, że widzę coraz to nowe zdolności u synka, czyli, że się rozwija. Po prostu w stosunku do sióstr jest do tyłu.

Roszpunka - relacje między dziećmi są bardzo dobre, ale muszą być pod kontrola, bo Alinka z miłości mogłaby mu zrobić krzywdę. Za mocno okazuje mu swoje uczucia. A Kuba lgnie do niej, jak mucha do miodu...

Teraz jak wiecie jest u nas przyrodni starszy brat Alinki i Kuby - mały fajnie go zaczepia. Ostatnio Kuba stał w swoim łóżeczku (w salonie), które jest koło sofy. Na sofie od strony łóżeczka siedział Michał. Kuba najpierw go dotykał paluszkiem, żeby zwrócić na siebie uwagę, a potem patrząc w TV łapał go malutkimi paluszkami za włoski na ręce i ciągnął.
 
reklama
uff uff upały :p

ale dzień owocny :) znaleźliśmy miejscówkę na wakacyjny wypad-pod Czorsztynem :) i w niedziele jedziemy, a razem z nami znajomi z rówieśniczką Matika i dwumiesięcznym kolegą Melki :)
my tylko na 3 dni jedziemy, bo D ma sajgon w pracy, urlopu nie dostanie...ehh

Dziś popołudniu wyszliśmy na podwórko, basen, grillowanie, wylegiwanie się ...cudnie:-) i wróciliśmy do domu wieczorem na kąpanie dzieciakow;-) Melka też się pomoczyła w basenie, póki woda nagrzana to "posiedziała", pochlapała się. Ale jak chłopaki dolali wody i się zimna zrobiła to podkówka na buźce i już w wodzie siedzieć nie chciała mała księżniczka:-p za to odbiła sobie w kąpieli w domu:-p
I...ta mała zmorka nasza kolejne podboje ruchowe robi, opiera się na dłoniach, tyłek do góry, na kolanka...i normalnie pozycja jak do raczkowania..i kiwa się w tył, przód, pełza do tyłu.. szalona bestia:-p

Roszpunka pięknie wakacyjnie się bujacie :) szkoda tylko że pogoda nad morzem nie dopisała
Liluu zawsze bałam się robić pierogów, ale ale...może spróbuję może wyjdą :) stronka zapisana :)
Rozia fiu fiu to z rana super wszystko załatwiłyście :) pokaż sukienke :)
i widzę że się rozkręciliście basenowo na maksa :)
a powiedz mi jak idziecie, to na jak długo? Mała cały czas w wodzie?
Katrina ale fajny ten Wasz Kubuś:-),
Lor ojjj Lilianko prosze więcej nie straszyć mamusi! Najważniejsze że wszystko oki, a mała chyba generalnie leniuszkiem brzuszkowym, co nie?
Melka dość dzielnie znosi upały, choć strasznie mi jej szkoda, niby w samym pampku i ewentualnie cienkim bodziaku, ale na pleckach i tak ma kilka krostek z potówek. No i po drzemkach włoski upocone, biedaczysko nasze. Ogólnie nie jęczy, ale więcej smoka teraz ssie, i inaczej mi się budzi w nocy w te upały. Jak zazwyczaj spała do 5-6, jadła i spała dalej. Tak np dziś wstała już o 4:30, potem o 7 -tu pogadała pół godziny i padła, spałyśmy jeszcze do 9:30. I je mniej, ale pije sporo, więc się tym nie martwię.

spokojnego wieczorku laseczki :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry