Cześć laski!!!
Mi jednak będą zakładać ten szew, najprawdopodobniej w poniedziałek. Z jednej strony się cieszę, bo zawsze to będę się pewniej czuła „zaszyta” ;-), ale z drugiej strony okropnie się boję!!!
To mój pierwszy pobyt w szpitalu od czasu zatrucia w wieku kilkunastu miesięcy (czego oczywiście nie pamiętam), więc jestem po prostu przerażona!!!
Poza tym, że trzęsę się po fenoterolu, to teraz jeszcze trzęsę się na myśl o zabiegu



...
Gosiu, przytulam :-

-

-(...
Roszpunko, kciuki za szybkie rozwiązanie!!! To po jaką cholerę kazali Ci być wczoraj na czczo

.
Violu, ja też leżę na ginekologii, a nie na patologii, bo tam nie było miejsca, ale szczerze, to nie narzekam, bo na patologii to bym się nasłuchała...



Bardzo ładne kolorki ma to łóżeczko :-)!!!
Dziama, ale się uśmiałam z tej historii, chciałabym zobaczyć tą minę...
Sylwia, to super, że wizyta udana i trzymam kciuki, żeby to jednak nie była pępowina

! Ja lubię imię Mariusz, bo mam bardzo fajnego wujka o tym imieniu.
Ilonko, gratuluję szybciutkiego spadku wagi! Oby tak dalej :-):-):-)!!! Ale dupa z tą kasą, ehhh, branża budowlana... Nic tylko zaje... takiemu szefowi!
Karolciu, sarenka wymiata, nie mogę po prostu



!!! Warta jest tej najnowszej kolekcji odzieży niemowlęcej



! Kolacja odhaczona, tyle dobrze! Miłego odpoczynku w domu!!!
Aniu, ależ ta Twoja Lily będzie miała śliczne ciuszki :-)!!! Ja boję się kupować cokolwiek :-(... Ale skoro to dziewczynki, to bardzo możliwe, że nie będę musiała prawie nic kupować, bo mam 3 bratanice, a mój m ma siostrzenicę

. Bardzo fajne łóżeczko!!!
Truskafffko, wcale się nie dziwię, że wolałaś się oderwać od tej smutnej historii! Śliczne fotki, nie obejrzę wszystkich, bo mi szkoda transferu, ale jak wrócę do domu to będę oglądać resztę



.
Losiczko, a może wcale nie taka urojona ta Twoja ciąża :-):-):-)??? Trzymam kciuki!!!
Piąteczko, ależ piękne niebo, aż miło wstać o takiej porze :-)!
Marysiu, wow! A u Ciebie to już 41 tydzień leci

!!! Jak sytuacja finansowa??? Coś się poprawiło?
Agnes, ależ Ci zazdroszczę tej aktywności!!! Ehhh...
Zzagubiona, to super! Rozłąki nie zazdroszczę, ale w Norwegii takie zarobki, że pewnie nie potrwa to bardzo długo! No i piękna działka, 40 arów to już kawałek ziemi

! Też tak sobie myślę: byle skończyć ten 32 tydzień...
Róziu imiona oba śliczne! I strasznie się cieszę, że wszystko ok! Wiedziałam, że tak będzie



!!!
Axa, ja cały czas trzymam kciuki, żeby Ada jednak zrobiła tego fikołka. Może te ćwiczenia cokolwiek pomogą...
Lori, może jeszcze jest szansa...
Jane świetne fotki na FB, życzę Wam jak najszybciej takiego szkraba!!!
A my upatrzyliśmy sobie takie łóżeczka (oczywiście na allegro taniej :-)):
Łóżeczka turystyczne
Tyle, że na razie boję się cokolwiek kupować... :-

-

-( Jeszcze z miesiąc co najmniej się wstrzymamy...
Wszystkim potrzebującym przesyłam podwójną porcję od Hani i Ali:
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~