Mój kochany już nazywa siebie tatusiem. On kocha dzieci i już dawno chciał mieć dziecko ( tylko ja taka niedobra...). Wogóle on marzy o dużej rodzinie ( min. 5 osobowej), a ja wolałabym poprzestać na dwójce. Z drugiej strony czasami myślę , że on jest takim dużym dzieciakiem..., bo lubi ganiać z dziećmi, wymyślać im zabawy i tym podobne...a to jest takie słodkie...